akademia baner pojedynczy wpis żółty

W ubiegłym tygodniu w Cleveland brylował Donald Trump. W tym tygodniu w Filadelfii rządzić będzie Hilary Clinton, która zostanie oficjalnie ratyfikowana jako kandydat w wyborach prezydenckich.

Prócz samej konwencji Demokratów jaka startuje dzisiaj uwaga pozostaje skupiona również na słynnym już wycieku tysięcy maili, które ukazały pewne nonszalanckie traktowanie Bernie’go Sandersa przez Partię Demokratyczną. Był on głównym rywalem Clinton w prawyborach.

Zobacz również: Inwestuj świadomie. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

Przed Hilary Clinton i całą Partią Demokratów jednak nie lada zadanie. Według ostatnich sondaży przewaga, jaką miała Clinton stopniała niemalże do zera, a było to podyktowane głównie przez spory przyrost poparcia dla Donalda Trumpa. W tej kwestii należy jednak zaczekać na koniec konwencji w Filadelfii, która niewątpliwie stanowi szansę na zdobycie głosów.

Prócz aspektu politycznego w nowym tygodniu rządzić będą banki centralne. W środę poznamy decyzję Rezerwy Federalnej, przy czym nie oczekuje się tutaj żadnych zmian. Co więcej, niektóre banki zaczynają wskazywać, że będzie to wydarzenie typu non-event, czyli nie wnoszącego wiele.

Z drugiej jednak strony pojawiają się opinie, że jeśli dane makro zostaną na tak dobrym poziomie jak ostatnio (głównie chodzi o lipcowy raport z rynku pracy i dane o PKB w drugim kwartale), szefowa FED Yellen mogłaby dać kilka wskazówek w kwestii podwyżki stóp na sierpniowym sympozjum w Jackson Hole.

Polecamy: Czas na kupno AUDNZD? Bardzo silny argument „ZA”!

Ponadto, zdecydowanie ciekawiej zapowiada się posiedzenie Banku Japonii (piątek nad ranem polskiego czasu). Oczekiwania rynku z racji podgrzania ostatnim czasem atmosfery wskazują, że aż 78% ankietowanych przez Bloomberga ekonomistów spodziewa się ogłoszenia dalszej ekspansji programu skupu aktywów prowadzonego przez BoJ. Potencjalna bierność BoJ mogłaby wywołać potężną aprecjację JPY.

Również w piątek Europejski Nadzór Bankowy opublikuje wyniki przeprowadzonych ostatnio stress-testów europejskich banków. Rzecz jasna, że główna uwaga rynku zostanie skupiona na bankach włoskich w związku z ostatnim nagłośnieniem kłopotów z niespłacanymi kredytami (tzw. NPL). W przypadku ujawnienia niedoborów kapitałowych, na rynku ponownie może zagościć większa awersja do ryzyka, co w takim przypadku może przybić notowania euro, nie mówiąc już o akcjach europejskich banków.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj