Zdaniem analityków RBS to euro wciąż wydaje się najlepszym wyborem. Inne waluty mogą być bardziej uzależnione od tempa zacieśniania stóp aniżeli czasu pierwszej podwyżki. Ponad to euro wraz z japońskim jenem są walutami o najniższej rentowności i to one powinny tracić wobec dolara.

Euro spędziło trochę ponad tydzień rosnąc od formacji podwójnego dna w rejonie 1,081 lecz wzrosty w ostatnich trzech dniach utknęły w martwym punkcie poniżej wcześniejszego szczytu z lipca. Sugeruje to, że brakuje impetu do dalszej aprecjacji euro i może być oznaką odnowienia trendu spadkowego, który obserwujemy od około połowy czerwca.

Ogólny pogląd w stosunku do rynku głównej pary walutowej pozostaje bardziej niepewny i brakuje wskazówek od momentu tegorocznego minimum z marca. Tym niemniej możemy rozważyć okres konsolidacji w ramach długoterminowego trendu zniżkowego.

Na koniec według banku w świetle ostatniego komunikatu FED rynek EURUSD może testować ponownie okolice 1,081 i 1,077.

akademia baner pojedynczy wpis żółty

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj