Cena ropy naftowej traci impet wzrostowy

22

Przez ostatnie dwa tygodnie rynek ropy naftowej rozpieszczał inwestorów prawie nieprzerwanym trendem wzrostowym. W ostatnich tygodniach strona popytowa na rynku ropy naftowej staje się jednak coraz słabsza, a wśród inwestorów pojawiają się uzasadnione pytania o zasadność dalszych zwyżek cen tego surowca.

Notowania ropy naftowej Brent znajdują się obecnie poniżej poziomu 40 USD za baryłkę, a w bieżącym tygodniu sięgały już nawet 43 USD za baryłkę. Z kolei cena ropy WTI w bieżącym tygodniu przekroczyła na chwilę barierę 40 USD za baryłkę, jednak teraz powraca poniżej 38 USD za baryłkę.

W bieżącym tygodniu zapał strony popytowej ostudziły m.in. dane dotyczące wzrostu zapasów ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych. Z jednej strony, zwyżka zapasów w poprzednim tygodniu była oczekiwana. Z drugiej strony, nie spodziewano się, że będzie ona tak duża.

Departament Energii USA podał, że w minionym tygodniu zapasy ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych wzrosły o 1,44 mln baryłek. To znacznie więcej niż wynosiły oczekiwania rynkowe, rzędu 300 tysięcy baryłek Wzrost okazał się więc prawie pięciokrotnie większy od oczekiwań. Jednocześnie spadły zapasy benzyny i delikatnie wzrosły zapasy destylatów.

Patrząc na dane dotyczące zapasów ropy w USA, rzuca się w oczy fakt, że w większości ostatnich tygodni zapasy rosły. To z kolei uświadamia inwestorom, że Stany Zjednoczone jeszcze długo mogą nie poradzić sobie z nadwyżką ropy na wewnętrznym rynku.

Jeszcze na początku czerwca dyskutowano o tym, że zapasy ropy naftowej w USA mogą zacząć istotnie spadać w bieżącym miesiącu ze względu na rozpoczynający się w tym kraju sezon letnich wyjazdów. Na ogół wzrost popytu na paliwa zaczyna być widoczny w USA pod koniec maja. Ten rok jest jednak wyjątkowy. Chociaż popyt na paliwa delikatnie wzrósł, to nie na taką skalę, jak w poprzednich latach.

Tymczasem produkcja ropy naftowej w USA spadła istotnie, ale ten proces się już powoli kończy. Wiele amerykańskich firm naftowych dotarło do momentu, w którym nie chcą już dalej ograniczać wydobycia, zwłaszcza że notowania ropy naftowej zaczęły rosnąć i produkcja staje się bardziej rentowna.

Paweł Grubiak – prezes zarządu, doradca inwestycyjny w Superfund TFI