akademia baner pojedynczy wpis żółty

Żaden z 90 ankietowanych przez Bloomberga ekonomistów nie spodziewał się zmian stóp procentowych na listopadowym posiedzeniu FED. Choć FED dokonał tylko niewielkich zmian w komunikacie, Komitet ponownie subtelnie dał sygnał, że podwyżka zbliża się wielkimi krokami.

Zgodnie z listopadowym komunikatem argument za podwyżką ponownie się umocnił (ang. continued to strengthen). Tym samym FED dał do zrozumienia, że od ostatniego posiedzenia nic w tej kwestii się nie zmieniło.

Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis

Ponadto FED w komunikacie napisał, że zdecydował zaczekać na „pewne” dalsze dowody na stały postęp w kierunku swoich celów (inflacja i pełne zatrudnienie). Tym samym nie ujrzeliśmy bezpośredniego odniesienia do grudnia, lecz tylko nadmienienie.

Zdaniem SEB w związku z niepewnością ws. wyborów w USA taka postawa (związanie sobie rąk wskazując wyraźnie na grudzień) była ostrożna na tym etapie. SEB prognozuje podwyżkę, jeśli Clinton wygra. Z kolei szanse na jej zwycięstwo wynoszą obecnie około 75%.

Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

Kolejną ważną zmianą w komunikacie jest wskazanie, że inflacja pozostanie nisko w krótkim terminie (wcześniej było, iż inflacja wzrośnie do 2% w średnim okresie). Z kolei język dotyczący oczekiwań inflacyjnych było nieco bardziej jastrzębi. FED przyznał bowiem, że rynkowe miary inflacyjne wzrosły, co także wskazuje na nieuchronnie zbliżającą się podwyżkę stóp.

Na koniec SEB podkreśla, że na poprzednim posiedzeniu za podwyżką było trzech członków. W listopadzie było ich tylko dwóch (a właściwie dwie – George i Mester). Eric Rosengren postanowił zgodzić się z decyzją całego Komitetu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj