W ostatnim czasie analitycy DB powątpiewali w kolejne spadki głównej pary walutowej w miarę gołębiego FED i „braku amunicji” po stronie EBC do dalszego luzowania polityki. Niemniej zwycięstwo Trumpa zmieniło wiele.
Obecnie bank czuje większą pewność co do tego, że EURUSD przełamie swoją konsolidację między 1,05 a 1,15 i zdoła zaliczyć parytet w przyszłym roku.
Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis
Po pierwsze bank podkreśla, że już najwyższy czas, by na ED coś zaczęło się dziać. Czas trwania obecnej konsolidacji jest rekordowy, co pokazuje poniższy wykres. Bank przypomina również, że ostatnim razem, kiedy para ta przełamała dość długi okres „beztrendowy” spowodowało to ruch EUR o 10% w ciągu kolejnych kilku tygodni.
Po drugie, zdaniem banku większe ruchy na dolarze są już mniej zależne od zmian w krótkoterminowych stopach procentowych, a od ich absolutnych poziomów (kiedy tylko USD stawał się TOP 3 w ramach walut o najwyższej rentowności, trend byka przyspieszał). Zaś grudniowa podwyżka FED (prognoza) mogłaby właśnie pchnąć USD na trzecią pozycję jeśli chodzi o waluty najwyżej oprocentowane.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Ostatecznie należy zaznaczyć, że dywergencja wraca. Już przed ogłoszeniem wyników wyborów w USA ryzyka dla wzrostu gospodarczego zdaniem DB zostały skierowane bardziej ku górze. Z kolei widmo luźniejszej polityki fiskalnej powinno tylko zwiększyć tę perspektywę.
W międzyczasie europejskie ryzyka dla wzrostu są skierowane w przeciwną stronę, biorąc pod uwagę pogarszający się impuls kredytowy i perspektywę polityczną. Ponadto ostatni wzrost realnych stóp w Europie zwiększa szanse na większe luzowanie polityki po stronie EBC.










