Po niedzielnych wyborach w Niemczech wydaje się, że koalicja w stylu „Jamajka” jest najbardziej prawdopodobną do stworzenia. Nazwa bierze się z kolorów flagi karaibskiego kraju, które przypominają wszystkie trzy partie, mogące być w owej koalicji tj. CDU/CSU, FDP, Zieloni.

Taka koalicja stała się najbardziej realną po tym, jak SPD zebrała mniejszą ilość głosów niż oczekiwano i odmówiła możliwość ponownego stworzenia tzw. Wielkiej koalicji z partią Merkel. W związku z tym, największa europejska gospodarka może napotkać w najbliższym czasie okres niestabilności rządowej.

Tymczasem populistyczna partia AfD (Alternatywa dla Niemiec) zdobyła ponad dwukrotnie lepszy wynik niż w wyborach sprzed 4 lat, stając się obecnie trzecią, największą partią w Europie.

Z kolei powrót na scenę polityczną FDP do parlamentu oznacza, że grupa z eurosceptycznymi poglądami będzie prawdopodobnie stanowić filar nowo powstałego rządu. Lider tej partii już wielokrotnie wzywał do wyrzucenia Greków ze strefy euro.

Przewodniczący FDP zapowiadał również wcześniej, że nie zamierza wchodzić w koalicję, która będzie opowiadać się za bezpośrednim transferem środków pieniężnych na poziomie europejskim.

Ponadto należy podkreślić, że koalicja łącząca ze sobą zarówno FDP jak i zielonych może być trudna pod wieloma względami. Obie partie różnią się na polu reformy strefy euro, zmian klimatycznych i wolnego handlu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj