Notowania głównej pary walutowej były względnie mało zmienne w mijającym tygodniu, a głównym powodem takiego stanu rzeczy było uspokojenie sytuacji związanej z dewaluacją chińskiego renminbi. Choć różnorakich decyzji Ludowego Banku Chin nie brakowało, a spadki na tamtejszych giełdach (jak i gdzie indziej) w dużej mierze były kontynuowane, inwestorzy pozostali niewzruszeni.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Kluczowym wydarzeniem w nadchodzącym tygodniu będzie oczywiście czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Choć rynek nie oczekuje tym razem żadnych twardych działań, to ostatnie słabe dane inflacyjne i obawy o kondycję chińskiej gospodarki z pewnością dolał nieco niepewności do Rady Prezesów EBC. Tym samym na rynku sporo mówi się o potencjalnym gołębim tonie Draghi’ego. Choć ogłoszenie bezpośrednich działań wydaje się jednak mało prawdopodobne. Z drugiej strony wczorajsze minutki EBC pokazały podział w EBC, gdyż część członków opowiadała się za głębszym cięciem stopy depozytowej, zaś inni nie widzieli potrzeby jakiejkolwiek stymulacji.
Zobacz: Bezpłatne sygnały forex w XM. Sprawdź naszą skuteczność
Od strony technicznej mamy dość ciekawy układ, gdyż rynek w dalszym ciągu przebywa poniżej górnego ograniczenia kanału trendowego, który wspierany jest przez 70-sesyjną średnią kroczącą. Dopiero przełamanie tego pułapu może zmienić scenariusz spadkowy. Niemniej jednak warto odnotować dość ciekawą obserwację. Mianowicie chodzi o zmienność opcji out-of-the-money. Owa zmienność jest relatywnie coraz większa dla opcji call (kupno), co implikować może większy popyt na te instrumenty i w konsekwencji wzrost kursu EURUSD.









