Od czasu gołębiej zmiany ze strony FOMC w poprzednim miesiącu, kurs dolara wycofywał się w kierunku swoich minimów zasięgu, w jakim przebywał w ciągu ostatniego roku w stosunku do głównych waluty.
Z drugiej strony bank podkreśla, że globalne rynki akcji nie zdołały skorzystać z tzw. pasma gołębich posiedzeń banków centralnych, co zdaniem GS ma sens.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Ostatecznie gołębia zmiana ze strony FED przychodzi kosztem Europy i Japonii, czyli miejsc, które prawdopodobnie potrzebują dużo większego wzrostu niż USA.
Pod tym względem GS widzi wyższy kurs USDJPY, jako główna okazja na rynku walutowym w horyzoncie kolejnych 6 miesięcy. GS twierdzi, że BoJ jest daleki od bycia „bez amunicji”, a słaby jen jest warunkiem koniecznym dla Japonii w celu wzrostu inflacji do 2%. Stąd obecna aprecjacja JPY ma być jedynie pewną aberracją od normy.
Zobacz: Bezpłatne sygnały forex w XM. Sprawdź naszą skuteczność
Bank ma jednak mniejsze przekonanie jeśli chodzi o spadek EURUSD, ponieważ EBC nie wykorzystał ostatnich okazji w grudniu i marcu by oddziaływać na kurs wspólnej waluty.
Poza tym opozycjoniści ujemnych stóp w Niemczech zyskali gwałtownie na sile, co też prawdopodobnie wywrze presję na EBC by zaczekać w kolejnych miesiącach, nawet jeśli warunki finansowe i sam kurs euro nie zareagowały tak, jak na ostatnie kroki luzujące.
Ostatecznie prócz pozycji długiej na USDJPY banka zaleca shorta na EURSEK i EURCHF jako sposób na rosnące ryzyko Brexitu.








