Analitycy niemieckiego DB wskazują w dzisiejszej notce trzy główne powody dlaczego notowania głównej pary walutowej mają kontynuować swój spadek. Bank mówi wprost, że jest coraz bardziej przekonany co do wyłamania konsolidacji 1,05-1,10 i osiągnięcia parytetu w przyszłym roku.
Po pierwsze, już najwyższy czas, by EURUSD zaczął w końcu jakiś ruch. Czas trwania „bez-trendzia” zbliża się już do rekordowo długiego okresu.
Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis
Po drugie, dolara zbliża się do granic możliwości w tym cyklu. Duże ruchy na USD są już mniej zależne od zmian na krótkim końcu krzywej, lecz w ujęciu bezwzględnym, kiedy tylko dolara dostaje się do trójki walut z G10 o najwyższej rentowności (rynkowe stopy), zaczyna się rajd i napływ kapitału. Bank podkreśla, że podwyżka stóp w grudniu sprawi właśnie, iż dolar znajdzie się właśnie w takim gronie, co ma wróżyć aprecjacji.
Wreszcie po trzecie, powraca dywergencja. Już przed wyborem Trumpa ryzyka dla wzrostu gospodarczego w USA były skierowane w górę. Większe poluzowanie prawne i fiskalne mogłyby tylko dodać kolejnych ryzyk wzrostowych, wspierając perspektywę FED.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
W międzyczasie europejskie ryzyka dla wzrostu są wciąż nakierowane ujemnie, biorąc pod uwagę pogarszający się impuls kredytowy i krajobraz polityczny. Ostatni wzrost europejskich, realnych stóp procentowych zwiększa szanse na bardziej gołębią retorykę EBC na grudniowym posiedzeniu.

DB celuje w parytet na EURUSD do połowy przyszłego roku. W Q3 2017 mamy zobaczyć poziom 0,98 oraz 0,95 na koniec roku.










