Centralny bank Meksyku podniósł w ubiegły czwartek stopę repo o 50pb do poziomu 4,75% co wywołało potężną zmienność na rynku USDMXN. Niemniej jednak rynek peso żyje w ostatnich tygodniach czymś innym.
Trump, na to słowo inwestorzy wycofują się masowo z pozycji długich na rynku MXN (zaczynają grać na wzrosty USDMXN). Skąd taka awersja do kandydata Republikanów?
Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis
Trump słynie ze swojego ciętego języka, posiadając jednocześnie bardzo restrykcyjny pogląd odnośnie do polityki migracyjnej i znacznej ilości nielegalnych imigrantów z Meksyku. Jest on zdeterminowany do tego stopnia, że mówi wprost o wybudowaniu muru na granicy z Meksykiem.
Jak widać na powyższej grafice wraz z kurczącą się przewagą Clinton (szary obszar) notowania USDMNX prują w górę (deprecjacja peso), co wyraźnie wskazuje niechęć do Donalda Trumpa.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Ponadto, z punktu widzenia rynku ropy naftowej notowania USDMXN są zdecydowanie niedowartościowane (Meksyk jest liczącym się na świecie producentem czarnego złota). Jak widać rynek peso w ostatnich tygodniach kompletnie bagatelizował sytuację na rynku ropy.
Warto również dopowiedzieć, że każde sondaże pokazujące potencjalną przewagę Trumpa mogą prowadzić parę do przełamania ostatnich szczytów, aczkolwiek obecnie to Clinton wciąż ma pewien bufor bezpieczeństwa. Z kolei z punktu widzenia technicznego na interwale tygodniowym mamy próbę wyrysowania podażowej świeczki.
Idealny układem byłoby zamknięcie poniżej korpusu z ubiegłego tygodnia. Wyjście powyżej ostatniego szczytu może zanegować scenariusz spadkowy w krótkim terminie, niemniej trejd ten pozostanie jednym z ciekawszych w najbliższych tygodniach.












