Przyszły tydzień będzie ponownie obfitował w posiedzenia banków centralnych. Po EBC i RBNZ w tym tygodniu w kolejnym uwaga zostanie skupiona nie tylko na SNB i Norges Banku (o czym szerzej w poprzednich analizach), ale również, a może i przede wszystkim, na Rezerwie Federalnej (środa) oraz Bank Anglii (czwartek).
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
W przypadku FED rynek jest zgodny, że nie powinniśmy ujrzeć podwyżki stóp procentowych. Bazując na kontraktach na stopę funduszy federalnych szanse na ruch w górę na chwilę obecną wynoszą zaledwie 4%. Tym samym ruch taki byłby całkowitym zaskoczeniem, co wywołałoby niechcianą przez FED aprecjację dolara i pogorszyłoby komunikację Banku z rynkiem. Z drugiej strony należy odnotować lepsze dane makro, jakie w ostatnim czasie wypłynęły na rynek (przede wszystkim kolejne świetne payrollsy oraz dobre dane o inflacji), stąd też wydaje się, że komunikat FED powinien być względnie jastrzębi z potencjalnym otworzeniem drzwi na podwyżkę w czerwcu.
Z kolei jeśli chodzi i BoE ostatnim razem otrzymaliśmy mocny cios w postaci dysydenta McCafferty’ego, który głosował również za pozostawieniem stóp bez zmian (wcześniej, praktycznie na każdym posiedzeniu optował za podwyżką). Dane z UK również nie rozpieszczają. Dynamika płac pozostaje ospała, inflacja relatywnie niska, a ostatnie indeksy PMI pokazały pokaźne spadki. Ponadto nad GBP wciąż wisi brzemię Brexitu, które w ostatnim czasie stało się głównym tematem wypowiedzi członków BoE (poza tym, że rynek przereagował odnośnie do nadmiernie opóźnionych oczekiwań inflacyjnych).
Zobacz: Bezpłatne sygnały forex w XM. Sprawdź naszą skuteczność
Technicznie przed nami bardzo istotna sesja. Patrząc na interwał tygodniowy, zamknięcie powyżej 1,4260 sugerowałoby potwierdzenie (niepełnej) formacji objęcie hossy. Niemniej obecnie rynek napotkał również opór na D1 w postaci 40DMA i zniesienia 50% tegorocznego ruchu spadkowego. Zanegowanie tego poziomu mogłoby wznowić spadki na GBPUSD. Z drugiej strony na D1 mamy formowanie potencjalnej struktury gwiazdy porannej, jednakże miejsce jej wystąpienia nie jest wiążące. Fundamentalnie spadki w przyszłym tygodniu wydają się bardziej prawdopodobne (uzasadnienie jw.).









