Notowania dolara australijskiego rosły w tym tygodniu aż do osiągnięcia oporu w rejonie 0,7260, gdzie widać wyraźnie problemy strony popytowej. Na początku tygodnia wzrosty AUD wspierane były przez wzrost apetytu na ryzyko oraz silne odbicia na rynku rudy żelaza. Niemniej jednak wraz z kolejnymi (choć lekkimi) dewaluacjami juana względem USD, tryb risk-off ponownie zaczął przeważać. Ponadto w tym tygodniu wygasało wiele z operacji otwartego rynku z poprzednich dni, co skutkowało dodaniem płynności netto na rynek międzybankowy tylko na poziomie 80 mld CNY, z kolei w poprzednim tygodniu było to 455 mld CNY.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Taki ruch skutkował wzrostem stopy overnight na rynku juana onshore w dniu wczorajszym (obawy o niedobór płynności), co skutkowało spadkami na rynku AUD we wczesnych godzinach handlu. Dodatkowo również wczoraj poznaliśmy bardzo kiepskie prognozy dotyczące wydatków inwestycyjnych (CAPEX) w Australii. Pierwsza prognoza 2016/2017 CAPEXu wskazuje na wielkość na poziomie 82,6 mld AUD, co byłoby najniższym poziomem od 9 lat.
Od strony technicznej para napotkała opór na 0,7260 gdzie poprzednio wyrysowana została formacja objęcia bessy. Ponadto mamy w tym miejscu zniesienie 78,6%, a także linię trendową, która wcześniej stanowiła wsparcie. Dodatkowo na interwale tygodniowym jesteśmy w kluczowym miejscu, gdyż cena broni oporu w postaci doji sprzed 3 tygodni.
Zobacz: Bezpłatne sygnały forex w XM. Sprawdź naszą skuteczność
Najbliższe posiedzenie RBA nie powinno przynieść większych zmian w nastawieniu członków Banku. Ostatnie minutki z posiedzenia lutowego również nie wniosły niczego nowego. Warto wspomnieć, że RBA ostatnio złagodziło nieco nastawienie odnośnie konieczności dalszej deprecjacji AUD, jednak ostatni miesiąc przyniósł wzrosty AUDUSD z rejonu 0,70. Dodając ostatnie komentarze członka RBA Edwards’a (potrzeba dalszej deprecjacji AUD) można stwierdzić, że ryzyka są skierowane ku wznowieniu spadkom na rynku Aussie’ego.











