Notowania czarnego złota mają za sobą dość ciężki okres w ostatnich dniach, a wszystko zaczęło się od podażowej struktury nie tylko na piątkowym zamknięciu (10 czerwca), ale i również na interwale tygodniowym (spadająca gwiazda).
W tym tygodniu IEA opublikowała swój miesięczny raport dotyczący trendów kształtujących się na rynku ropy. Dane te były dość korzystne, choć nie jednoznaczne. Tym samym ceny surowca nie dostały automatycznego paliwa do wzrostów.
Zobacz: Bezpłatne sygnały forex w XM. Sprawdź naszą skuteczność
IEA zrewidowała w górę swoją prognozę przyrostu popytu na rynku ropy o 100 tys. bpd do 1.3 mln bpd w obecnym roku (wzrost popytu w pierwszej połowie 2016 roku wyniósł 1.6 mln bpd). Rosnący popyt ma być kierowany głównie przez rynki wschodzące takie jak Indie i Chiny, w miarę poprawy sytuacji sektora przemysłowego. Jednocześnie IEA ostrzegła jednak, że wraz z powrotem produkcji ze strony Kanady i Nigerii ceny surowca mogą spadać.
Swoją miesięczna publikację ukazał również OPEC. Organizacja wspomniała, że nadpodaż ropy ma wciąż zanikać, zaś nieprzewidywane przestoje produkcji w Kanadzie i Nigerii skutkowały tym, że popyt z podażą znalazły się bliżej siebie, wcześniej niż wielu oczekiwało. To wszystko daje nam jasny obraz tego, że w ciągu kolejnych miesięcy (najpewniej około połowy przyszłego roku) popyt może przewyższyć podaż.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Należy również wspomnieć, że o potencjalnej korekcie pisaliśmy już pod koniec maja, gdy cena baryłki WTI wynosiła ok. 49$:











