Po ostatnim posiedzeniu Banku Anglii rynek funta tąpnął, co było oczywiście pokłosiem ścięcia prognoz inflacyjnych na bieżący oraz przyszły rok. Dodatkowo szef BoE był dość gołębi jeśli chodzi o kwestię podwyżek stóp procentowych w kolejnych miesiącach.
Z drugiej strony dzień później Mark Carney udzielił wywiadu agencji Bloomberga, gdzie nie wykluczał podwyżki stóp w pierwszym półroczu 2016 roku. Owe słowa nieco złagodziły rzeź na rynku brytyjskiego funta, jaką mogliśmy widzieć w czwartkowe, wczesne popołudnie.
Zobacz: FED podwyższy stopy w grudniu
Wydawałoby się, że mocne zmiany musiały zejść na rynku stopy procentowej, tymczasem, kto tak myśli może się nieco rozczarować. Spoglądać na krzywe FRA sprzed posiedzenia BoE (środa) oraz na kształt tejże krzywej na chwilę obecną zauważymy relatywnie niewielki spadek. Co ważne, nawet przy okazji deprecjacyjnego ruchu GBP rynkowe stopy nie zanurkowały jakoś specjalnie mocno. To może być oznaką, że w gruncie rzeczy rynek wciąż wierzy w podwyżkę stóp przez Bank Anglii w pierwszym półroczu 2016.
Bazując na powyższej krzywej (aktualna – zielony kolor) widzimy, iż rynek dyskontuje na chwilę obecną pierwszą podwyżkę na maj 2016 roku. Biorąc pod uwagę silną rewizję prognoz inflacyjnych jest to wciąż bycze nastawienie. Ponadto widzimy, że wycena spadła niemalże równomiernie wzdłuż całej krzywej, zaś na krótkim jej końcu nawet nieco mniej, co jest pozytywne dla rynku walutowego.
Zobacz: Fundamenty ciążą NZD w coraz większym stopniu
Teraz spójrzmy na spready poszczególnych stawek FRA. W każdym przypadku, jeśli chodzi o rynek GBPUSD rynkowe stopy procentowe faworyzują dalsze spadki. To oczywiście w dalszym ciągu pokłosie fantastycznego raportu z rynku pracy USA w miniony piątek.
Kontrakt 9×12, a raczej spread pomiędzy stawkami dla obydwu walut wskazuje obecnie, iż kurs pary winien oscylować poniżej poziomu 1,5000. Podobny scenariusz prezentuje stawka 3×6. Dzisiejszy spadek spreadu podyktowany był nieco większym spadkiem na stawce dla GBP. Co jest dość interesujące, gdyż funt radzi sobie dzisiaj relatywnie dobrze w porównaniu do lekkiej korekty na USD.
Nieco bardziej niedźwiedzie wnioski możemy wyciągnąć spoglądając na kontrakty w terminie 6×9. Tutaj spread wskazuje, iż wartość godziwa pary powinna oscylować blisko… 1,48! Oznacza to ponad 300 pipsów przewartościowania w stosunku do obecnej ceny.
Tym samym w obydwu przypadkach możemy mówić o przewartościowaniu GBPUSD (względem rynku FRA). Przypatrując się sytuacji technicznej możemy sądzić, iż dobrą okazją do zajęcia pozycji krótkiej ka kablu możemy być okolica pokonanej strefy wsparcia w rejonie 1,5170. Podobnie z do tej kwestii podchodzą również analitycy Barclays’a, którzy w dzisiejszej nocie rekomendują sprzedaż pary.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Niemniej jednak selektywnie funt powinien być (patrząc na rynek stopy i analizę techniczną) kupowany. Mowa o parze EURGBP, który dzisiaj jest względnie niezmienna. Aczkolwiek na rynku stopy procentowej zauważyć możemy ciekawą sytuację.
W przypadku spreadu FRA 6×9 dla funta i euro dostrzec możemy z kolei niedowartościowanie brytyjskiej waluty. Warto również zauważyć na duży ruch (spadek) na FRA dla euro. Wynika to z plotek rynkowych, jakoby 4 członków EBC widziało cięcie stopy depozytowej na grudniowym posiedzeniu jako konsensus, forsując tym samym potrzebę głębszego działania.
Aktualnie spread stawek pozwala celować w okolicę 0,7050. Poza tym, jeśli spojrzymy na sytuację techniczną zauważymy, iż rynek pary wyrysowywał po raz kolejny formację objęcie bessy na interwale H4. Dodatkowo formacja ta została wykreowana na stosunkowo silnym oporze, co może być sygnałem sprzedaży, zwłaszcza, gdyż skonfrontujemy to z sytuacją fundamentalną.













