Stratedzy Morgan Stanley zdecydowali się na ograniczenie swojej ekspozycji na pozycje krótkie w GBP z racji ekstremalnej ilości shortów na rynku oraz pozytywnego zaskoczenia danymi makro w opozycji do tychże z USA.
Bank twierdzi, że polityka monetarna prowadzona przez BoE była ważnym czynnikiem dla ich niedźwiedziego poglądu co do GBP, gdyż GBPUSD jest silnie skoerolowany z brytyjskimi obligacjami rządowymi.
Bank zauważa, że para walutowa rozbiegła się lekko z rentownością obligacji 10Y UK od czasu silnego odczytu sprzedaży detalicznej sugerując, że wzrost GBPUSD był jedynie korektą pozycji krótkich, aniżeli zmianą w fundamentach. Ostatnia słabość USD zdaniem banku może nawet zakończyć się wyjściem GU powyżej opór na 1,35.
Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis
Kolejnym powodem dla tego, by być mniej spadkowo nastawionym do funta jest to, iż tańsza waluta już „robi swoją robotę” zachęcając zagranicznych inwestorów do inwestowania w aktywa denominowane w GBP.
Bank przypomina, że sprzedaż detaliczna w lipcu wzrosła 1,5% kierowana głównie przez wzrost liczby turystów, którzy wydawali więcej pieniądza w UK. Detaliści już dostrzegają wzrost w wydatkach zwłaszcza, że ceny nie wzrosło wszędzie. Bank radzi na zwrócenie uwagi na dane ze strony konsumenckiej w kolejnych tygodniach w celu upewnienia się, czy trend ten będzie kontynuowany.
MS zwraca również uwagę na dużą liczbę fuzji i przejęć, których wartość jest tylko o ułamek mniejsza od średniej z poprzednich kilku lat. Czynnik ten jest szczególnie wspierający walutę, jeśli zakupu firm dokonywane są przy użyciu zagranicznych walut (nie GBP, czyli konieczność zakupu GBP). Z kolei polityka skupu obligacji korporacyjnych przez BoE zachęca zdaniem banku firmy do emisji długu w GBP, który – jeśli jest używany do przejęć – mógłby zredukować pozytywny wpływ na GBP.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Co mogłoby zachęcić bank do ponownej sprzedaży GBPUSD? Bardzo silne dane makro z USA, które zmieniłyby postrzeganie rynków co do tempa podwyżek stóp w kolejnych latach, wspierając dolara. W kontraście dane z UK mogłyby pokazać słabość, zwłaszcza ze strony sektora usługowego, wówczas rynek może zakładać konieczność większego luzowania polityki ze strony BoE w celu wsparcia przedsiębiorstw.
Rynki wyceniają obecnie małe szanse na to, że artykuł 50 w ogóle nie zostanie zainicjowany oraz tylko umiarkowane szanse, że stanie się to w tym roku. Jeśli rząd będzie mocno optował za uruchomieniem artykułu 50 jeszcze w tym roku, może to oznaczać punkt zwrotny dla GBP. Ostatecznie jakiekolwiek sygnały, iż listopadowe oświadczenie rządu mogłoby ograniczyć wydatki fiskalne byłoby negatywne dla funta.








