Stratedzy Morgan Stanley spodziewają się umiarkowanej aprecjacji kursu wspólnej waluty do końca roku, jednak w kolejnym roku powinniśmy doświadczyć znaczącej przeceny.
Zdaniem banku euro w coraz większym stopniu kierowane jest przez zmiany w realnych, a nie nominalnych stopach procentowych, a właściwie ich różnicach.
Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis
Poza tym, to spadające oczekiwania inflacyjne w rezultacie wzrostu gospodarczego w krajach DM poniżej oczekiwanych poziomów oraz niestabilność nominalnych rentowności obligacji doprowadzić mają do wzrostu realnych stóp w strefie euro.
Z tego powodu EURUSD powinien ruszyć na północ, gdyż stopy w USA nie mają rosnąć w takim tempie. Niemniej obawy o skutki Brexitu powinny utrzymać politykę EBC akomodacyjną przez dłuższy okres czasu.
Jednakże bez głębszych cięć stóp, jakich obecnie oczekuje rynek (60% szans na 10pb cięcia w tym roku i 14pb w 2017) będzie trudno zobaczyć większą podaż na EUR – twierdzi MS. Z kolei zwiększenie QE może nie osłabić euro z racji względnie płaskiej krzywej rentowności w strefie euro, która oznacza mniejszą efektywność QE (większe, względne obniżenie rentowności nie będzie postrzegane już tak korzystnie – AF).
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Ponadto, 3%-owa (część PKB) nadwyżka na rachunku obrotów bieżących strefy euro wskazuje, że EUR powinno być wspierane, chyba że inwestorzy zaczną skupiać się na zagranicznych inwestycjach. Choć ograniczenia w bilansach banków zmniejszył zachęty do pożyczek pieniądza przez banki komercyjne za granicę.
W rzeczywistości MS twierdzi, że banki w strefie euro zabierały gotówkę zza granicy w ciągu ostatnich miesięcy, utrzymując tym samym stabilny poziom EUR, pomimo wzrostu obaw politycznych na skutek wyniku referendum w UK.
Prócz tego, słabość europejskiego rynku akcji powinna wciąż wspierać pogląd banku, w miarę jak niższy, regionalny apetyt na ryzyko powinien ograniczyć inwestycje za granicą (odpływ kapitału – AF).
Głównym powodem gwałtownego spadku euro w kolejnym roku zdaniem MS jest ryzyko polityczne. MS wymienia takie wydarzenia jak konstytucyjne referendum we Włoszech, węgierskie referendum w kwestii imigracji, czy ponowne wybory powszechne w Austrii – 2016. W przyszłym roku będziemy mieć wybory parlamentarne we Francji i Niemczech, gdzie rynki mogą debatować nad przyszłością rynku wspólnej waluty.










