Bank podkreśla, że japoński jen był jedną z ciekawszych walut w ostatnim czasie, wzmacniając się gwałtownie w następstwie zmiany stóp przez BoJ do ujemnego poziomu na styczniowym posiedzeniu. Rynki interpretują tę zmianę jako sygnał, że BoJ brakuje „naboi”. Goldman zdecydowanie nie zgadza się z takim podejściem.
Fundamentalnie GS nie zauważa żadnych wskazówek, że BoJ wycofuje się od swojego celu inflacyjnego na poziomie 2%. W rezultacie bank pragnie podkreślić, że implementacja QQE przez BoJ wygląda korzystnie w porównaniu do programu EBC, biorąc pod uwagę jak agresywnie została spłaszczona krzywa rentowności japońskich obligacji.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Oznacza to jednak zmiany w pływach kapitałowych w Japonii z obligacji w kierunku bardziej ryzykownych aktywów, łącznie z innymi walutami. Zdaniem GS jest to siła za słabszym jenem, która nawet przed dodatkowym luzowaniem polityki przez BoJ została wzięta pod uwagę.

Tym samym bank dostrzega w tym czynniku presję na wyższy kurs USDJPY, zgodnie ze swoją 12-miesięczną prognozą na poziomie 130, lub nawet wcześniej biorąc pod uwagę, że dodatkowe luzowanie polityki jest prawdopodobne z uwagi na to, że zobowiązanie banku do swojego celu 2% pozostaje poza wszelką wątpliwością.
Zobacz: Bezpłatne sygnały forex w XM. Sprawdź naszą skuteczność
Zdaniem GS odpływy kapitałowe staną się bardziej znaczące z uwagi na duże wypłaszczenie się krzywej rentowności, które miało miejsce od ostatniej decyzji BoJ, i które może przyspieszyć z uwagi na poszukiwanie rentowności wśród japońskich inwestorów.









