Analitycy francuskiego banku tłumaczą wczorajszą i dzisiejszą silną wyprzedaż walut gospodarek wschodzących i azjatyckich po decyzji PBOC o dewaluacji chińskiego renminbi. Ich zdaniem spadki wywołane były obawami o droższe surowce (wzrost cen importu), których dostawcami są takie kraje jak Australia (już wczoraj we wpisie fundamentalno-technicznym dotyczących AUDUSD tłumaczyłem tę kwestię) czy Nowa Zelandia. To może stłumić popyt chiński i generować mniejsze dochody eksporterom.
- Inwestuj bez ryzyka. Otwórz bezpłatne konto i odbierz 30$ na start
- Bezpłatne sygnały forex w XM. Sprawdź naszą skuteczność
Jedyną walutą, która nie podzieliła losów swoich azjatyckich odpowiedników był japoński jen. Jednak zdaniem CA jest mało prawdopodobne by JPY odłączył się od spadkowego trendu. Głównym powodem jest również silne powiązanie handlowe. Tym samym kondycja japońskich eksporterów może ucierpieć na całym zabiegu PBOC.
Zdaniem CA słabość eksportu może być kolejnym zmartwieniem BoJ, po uparcie niskiej inflacji, której czas trwania rzuca cień na skuteczność polityki pieniężnej BoJ. Dodając do tego słabe wczorajsze dane o zamówieniach na maszyny możemy dojść do przekonania, iż lista obaw BoJ rozszerza się. Tym samym inwestorzy mogą z niepokojem wyczekiwać przyszłotygodniowego odczytu PKB za Q2.
Co ciekawe, mimo tego, że Kuroda w swoim ostatnim komunikacie nie wykazywał chęci do jakichkolwiek zmian w polityce monetarnej, to CA sądzi, iż BoJ wkrótce ogłosi kolejny program luzujący. Stąd też widzą potencjał do dalszych wzrostów USDJPY z aktualnych poziomów.








