akademia baner pojedynczy wpis żółty

Notowania dolara nowozelandzkiego złapały prawdziwego wiatru w żagle. Paradoksalnie, od czasu wyników referendum w Wielkiej Brytanii, kiedy to tryb risk off był powszechnie widoczny na różnych klasach aktywów, notowania NZD (dodatnio skorelowanego z ryzykiem rynkowym) dynamicznie wzrosły.

Zobacz: Bezpłatne sygnały forex w XM. Sprawdź naszą skuteczność

Pomimo kolejnej słabej aukcji mleka w proszku na GDT w minionym tygodniu, NZDUSD nie zawahał się w swoim trendzie. Oczywiście sytuacja na rynku mleka nie jest korzystna. Po pierwsze, według szacunków RBNZ tamtejsi farmerzy produkują poniżej progu rentowności, co tylko zwiększa ryzyko ich niewypłacalności.

źródło: InsiderFX
źródło: InsiderFX

Czynnik jest na tyle ważny, gdyż w ostatnich latach zaciągali oni znaczne kredyty, stąd, w środowisku zbyt niskich cen nie będą oni zdolni do spłaty zadłużenia, co położy ryzyko na stabilność nowozelandzkich banków. Poza tym znaczna podaż mleka w Europie skutecznie tłumi ceny i ograniczą tęże z Nowej Zelandii. Skąd więc wzrosty NZD?

Oliwy do ognia dolało wystąpienie drugiego zastępcy prezesa RBNZ Spencera, który w swoich komentarzach wyraźnie dał do zrozumienia, że RBNZ chciałbym obniżyć stopy, jednak na ten moment ryzyka płynące z takowego ruchu są zbyt wysokie. W krótkim terminie cięcie stóp wydaje się niemożliwe (stąd sierpień staje się wydarzeniem typu non-event, co napędza NZD).

Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

Sytuacja ta jednak może zmienić się w średnim terminie. Choć w piątek ANZ opublikował swoją własną miarę inflację dla NZ, która okazała się wyższa od danych rządowych, to bank wciąż estymuje dwie obniżki stóp w przyszłym roku. Według nas obecnie RBNZ musi przygotować sobie grunt pod kolejne obniżki, w postaci wdrożenia kolejnych środków makro-ostrożnościowych. Do tego czasu NZD może znajdować się w trendzie wzrostowym. Niemniej świeże doniesienia o ich implementacji powinny zakończyć hossę i skłonić do sprzedaż wykupionego Nowozelandczyka.

nu

Sytuacja techniczna wygląda następująco. Obecnie nie można wykluczyć zwyżki jeszcze w kierunku 0,7450, jeśli poziom 0,73 nie wytrzyma. Wówczas przydałaby się podażowa formacja na W1, która najprawdopodobniej zapoczątkowałaby większy ruch spadkowy na NZDUSD.

Warto również wspomnieć, że pułap oporu 0,7450 pokrywa się również ze zniesieniem 50% całej fali spadkowej rozpoczętej w połowie 2014 roku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj