Japoński bank centralny zdecydował się pozostawił ustawienia polityki monetarnej na niezmienionych poziomach na swoim lipcowym posiedzeniu, co było jednak szeroko oczekiwane.
Niemniej jednak BoJ wyraźnie zrewidował prognozy inflacyjne na kolejne lata fiskalne. Owe zmiany podkreślają powolny postęp tamtejszych władz monetarnych w osiąganiu celu inflacyjnego, podczas gdy inne banki centralne wyraźnie zaczynają zmieniać swój ton.
Do tej pory BoJ opóźniał prognozowany czas osiągnięcia pożądanego pułapu inflacji już kilkukrotnie. Od pierwszego takiego kroku minęły już cztery lata, a my wciąż nie mamy przekonywujących oznak rosnącej dynamiki cen.
Co więcej, BoJ może ryzykować wyczerpaniem dostępnej ilości obligacji skarbowych, które skupuje w ramach programu luzowania ilościowego, zanim osiągnie cel inflacyjny równy 2%.
Patrząc na powyższy wykres widać jak bardzo BoJ odstaje w kwestii poziomu inflacji w porównaniu z FED czy EBC. Z drugiej strony należy podejrzewać, że BoJ nie publikuje swoich prognoz inflacyjnych w celu przewidzenia przyszłej dynamiki cen, a po to by wzmocnić oczekiwania inflacyjne.
Niemniej jednak stałe opóźnianie osiągnięcia 2%-owe inflacji może ostatecznie przynieść odwrotny skutek. Być może koniec końców BoJ będzie zmuszony przyznać, iż program luzowania ilościowego będzie trwał przez kolejne kilka lat.
Najnowsze projekcje CPI oraz PKB:
- 2017 – CPI: rewizja z 1,4% do 1,1%
- 2018 – CPI: rewizja z 1,7% do 1,5%
- 2019 – CPI: rewizja z 1,9% do 1,8%
- 2017 – PKB: rewizja z 1,6% do 1,8%
- 2018 – PKB: rewizja z 1,3% do 1,4%
- 2019 – PKB: bez zmian na poziomie 0,7%










