Podobnie jak inne banki również i BofA stwierdza, że głównymi wydarzeniami w tym tygodniu będą posiedzenia FED i BoJ, a także przyszłotygodniowe posiedzenie BoE.
Jednocześnie bank przyznaje, że nie został zaskoczony posiedzeniem EBC, który potwierdził wcześniejsze przypuszczenia banku, iż Draghi będzie miał pełno wskazówek w kwestii dalszego luzowania polityki, jednak niewiele z nich zdradzi.
Zdaniem banku Draghi zaczął przygotowywać rynek na rozszerzenie QE, najpewniej we wrześniu. Niemniej rynki już wyceniają taki ruch, dlatego też trudno będzie EBC zrobić taką decyzją wrażenie.
Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis
Tymczasem obecnie pozostaje nam czekać na to, jak daleko EBC posunie się w kwestii poluzowania ograniczeń QE w celu poszerzenia skupu aktywów tak długo, aż osiągną cel inflacyjny.
W międzyczasie bank sugeruje sprzedaż EURUSD na górkach, oczekując podwyżki stóp przez FED w grudniu lub najpóźniej na początku przyszłego roku. Poza tym euro ma być zmienne z racji ryzyk powiązanych z Brexitem, które pozostają zwiększone z racji przedłużającej się niepewności i korekty rynkowej w obliczy trybu risk-off.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
BofA wciąż prognozuje EURUSD na poziomie 1,05 na koniec roku, wraz ze zbilansowanymi ryzykami wokół tego szacunku. Poza tym, biorąc pod uwagę coraz głębiej „zanurzoną” krzywą rentowności w Niemczech, EBC ma być zmuszony do zmiany pewnych ustawień skupu aktywów.
Niemniej skup większej ilości obligacji poprzez zwiększenia udziału w skupie od jednego emitenta z 33% do np. 50% zapewne spotkałoby się z publicznym oburzeniem w Niemczech, a także napotkałoby techniczne problemy dla długoterminowych inwestorów. Poza tym EBC musiałby kupować papiery poniżej stopy depozytowej.
Tak więc BofA spodziewa się, że EBC zastosuje owy klucz kapitałowy do szerszej grupy aktywów lub poprzez umożliwienie redystrybucji wszystkich nabywanych papierów.








