Zakończenie strajku kuwejckich pracowników skutkowało, na wczorajszym otwarciu, spadkiem ceny ropy naftowej (WTI tuż poniżej 40$) i ograniczyło apetyt na ryzyko.
Niemniej spadek chińskiego indeksu Shanghai Composite i 4% okazał się bardziej przejmujący w odpowiedzi na słowa głównego ekonomisty PBoC, iż polityka nie będzie w przyszłości tak bardzo akomodacyjna. W konsekwencji odwrót obserwowaliśmy na rynku NZD, ZAR czy AUD.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Największym zwycięzcą wczorajszego dnia okazał się oczywiście japoński jen. Rentowności 10-letnich obligacji Japonii spadły o -14pb (nowe minimum), jednak spread realnych rentowności Japonia/USA nie ruszył na korzyść dolara.
Zdaniem analityków SG BoJ potrzebuje pewnej pomocy ze strony FED, biorąc pod uwagę szkolny błąd popełniony przez japońskie władze w postaci zapytania swoich kolegów na szczycie G20, czy interwencje dla nich byłoby „OK”.
Zobacz: Bezpłatne sygnały forex w XM. Sprawdź naszą skuteczność
Niemniej jednak bank sądzi, że interwencje walutowe są mało prawdopodobne chyba, że USDJPY spadnie w rejon 105. Do momentu, gdy amerykańskiego rentowności nie przyjdą z pomocą dolarowi, niedźwiedzie na JPY mają pozostać przyblokowane.











