Zdaniem analityków nordyckiego banku Szwajcarski Bank Narodowy jest gotowy do interwencji przed jakimkolwiek ścięciem stopy depozytowej. To powinno trzymać CHF na względnie niskim poziomie. Spadki w przypadku EURCHF powinny być ograniczone do poziomu 1,05, gdzie SNB będzie działał agresywnie, stąd owa para ma dalszy potencjał do wzrostów.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Nie mamy ewidentnego dowodu, że SNB był aktywny na rynku walutowym, jeśli w ogóle interwencja ta miała miejsce w ciągu kilku poprzednich tygodni. Co najmniej taki scenariusz możemy układać bazując na poniższym wykresie przedstawiającym ilość sight deposits (depozyty w SNB mogące być wycofane bez jakichkolwiek strat – a vista). Jednakże SNB był dość „wygadany” w ostatnim czasie mówiąc, że wciąż jest gotów do działania, jeśli będzie to konieczne. Wydaje się, że poziom między 1,05 a 1,07 jest tym, którego bank będzie bronił za wszelką cenę.

Ponadto warto zauważyć, że odpływ kapitału ze Szwajcarii widziany w bilansie płatniczym został wznowiony. Tym samym frank jest pod wyraźną słabnącą presją tak długo jak zmienności na rynku FX utrzymują się na obecnych poziomach. Negatywny spread na rynku stopy procentowej, najniższy w Europie, wciąż wydaje się motywować do odwrotu w inwestycji w CHF.

Zdaniem Nordea SNB nie będzie chciał obecnie nadgonić EBC, który może ściąć stopę depozytową w grudniu. Tylko jeżeli interwencje walutowe nie pomogą utrzymać EURUSD powyżej 1,05 SNB może dokonać ruchu na stopach procentowych.
Zobacz: Bezpłatne sygnały forex w XM. Sprawdź naszą skuteczność
Według spreadu realnych stóp procentowych para powinna znajdować się obecnie w rejonie 1,25. Podobny poziom sugeruje model opary o parytet siły nabywczej. Poza tym spekulacyjne pozycje krótkie na CHF są dość szczupłe, sugerując iż ryzyka w obydwu kierunkach są neutralne.
O parze EURCHF pisaliśmy również wczoraj pod kątem technicznym.







