Nominowany przez Trumpa ambasador ONZ Nikki Haley ma podobno zakwestionować udział USA w budżecie wynoszący 22%. Według doniesień Reutersa padła od niej obietnica kontynuowania wdrażania poważnej i potrzebnej zmiany w tej kwestii.
W nocy występował członek FED Williams, którego zdaniem FED już osiągnął stan pełnego zatrudnienia. Uważa, że dalsze stopniowe podwyżki stóp procentowych są właściwe, stopa bezrobocia ma osiągnąć minimum na poziomie 4,5% w przyszłym roku, a ryzyka dla perspektywy gospodarczej są zbalansowane.
Williams dodał, że utrzymane niezależności FED jest niezwykle ważne. Dostrzega również stopniowy wzrost w dynamice płac. Zaś największym ryzykiem dla gospodarki USA jest przede wszystkim sytuacja w Chinach. Na niekorzyść dla USA może działać również polityka oraz stan europejskiej gospodarki.
Doradca PBoC Fan powiedział dzisiaj, że ostatni spadek wartości juana był odpowiedzią na silniejszego dolara w następstwie wyborów w USA oraz podwyżki stóp za oceanem. Wciąż oczekuje, że chiński wzrost PKB będzie około dwukrotnie wyższy od tego w USA, zaś inflacja nie powinna być dużo wyższa. Spodziewa się, że juan będzie silniejszy w przyszłości względem USD.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Bloomberg opublikował informacje z Chin, jakoby tamtejsze władze broniły wzrostów na chińskich giełdach w tym tygodniu, wszystko z racji… wizyty prezydenta Chin Xi na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Z Chin poznaliśmy dzisiaj dane o wzroście cen nieruchomości, który w grudniu wyniósł 12,4% r/r. Niemniej w ujęciu miesięcznym w największych metropoliach odnotowaliśmy marginalny spadek.
PBoC wyraźnie umocnił juana ustalając kurs referencyjny USDCNY na poziomie 6.8525 wobec 6.8892 wczoraj, dodając jednocześnie aż 460 mld CNY płynności za pomocą 7- i 28-dniowych operacji repo. O poranku dolar zdecydowanie odrabia straty.










