Wczorajszy raport API pokazał niespodziewany wzrost zapasów ropy naftowej w USA o 2,1 mln baryłek. Konsensus wskazywał na ich spadek o 1 mln baryłek, stąd reakcja na ropie musiała być spadkowa. Ponadto, według danych zapasy wzrosły także w Cushing o 1,3 mln baryłek. Dzisiaj przed nami raport rządowy.
Z Nowej Zelandii poznaliśmy dane dot. inflacji domów, gdzie sezonowo wyrównana mediana wzrosła 1% m/m, niemniej w ujęciu rocznym wzrost ten wyniósł już 8,6%. Poza tym mocno spadła sprzedaż, bo aż o -10,1% r/r – dane za lipiec. Spadek zdaniem autora danych wynika z okresu zimy oraz zacieśniającego się rynku nieruchomości.
Z kolei z Japonii otrzymaliśmy dane o zamówieniach na maszyny, które w czerwcu wzrosły 8,3% m/m, w ujęciu rocznym natomiast odnotowano spadek o -0,9%, niemniej oczekiwano dużo większej zniżki, stąd dane mają wydźwięk pozytywny. Warto dodać, że większe zamówienia w przemyśle mogą pozytywnie oddziaływać na wydatki inwestycyjne, co ma duże przełożenie na PKB. Dodatkowo japońska gazeta Sankei podała dzisiaj, iż wrześniowy przegląd polityki BoJ może uczynić skup obligacji bardziej elastycznym. Zaś zdaniem Bloomberg’a BoJ może rozważyć przedział skupu obligacji na poziomie 70-90 mld JPY w przyszłym roku, zamiast obecnego poziomu 80 mld JPY.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Z Australii opublikowano lepszy indeks nastroju konsumentów Westpac, który wzrósł o 2% wobec ostatniego spadku o -3% m/m. Badanie było przeprowadzone w pierwszych 4 dniach sierpnia, więc pokryło również decyzję RBA o cięciu stóp 1,75% do 1,5%. Ponadto, ilość kredytów hipotecznych wzrosła 1,2% m/m wobec oczekiwanego odbicia o 2,3% m/m – dane za czerwiec. Warto dodać, że większe odbicie widzieliśmy wśród domów przeznaczonych na zamieszkanie w nim właściciela, a mniej na cele inwestycyjne, co może cieszyć RBA.
Nad ranem wypowiadał się również prezes RBA Stevens, który powiedział, że obecny reżim polityki celu inflacyjnego ma swoją elastyczność i trzeba realizmu co rzeczywiście polityka monetarna może dokonać. Zarząd ma dostrzegać ryzyka próbowania osiągnięcia celu inflacyjnego w krótkim terminie. Z kolei znajdowanie się poniżej celu inflacyjnego wraz z rozsądnym wzrostem gospodarczym może być opcją „najmniejszego zła”. Dodał również, że polityka monetarna ma ciężkie zadanie w kwestii pobudzenia popytu, jeśli gospodarstwa domowe są zadłużone. Na koniec nadmienił, że preferowałby jednak ostrożność jeśli chodzi o zmianę celu inflacyjnego.
PBoC ustalił kurs USDCNY na poziomie 6.6530 wobec 6.6594 wczoraj, dodając 80 mld CNY płynności. O poranku najmocniejszy zdecydowanie NZD, który bagatelizuje w pełni wycenioną obniżkę (25pb) stóp przez RBNZ.











