Nie bez kozery mówi się, że inwestowanie na rynkach gospodarek wschodzących dając wyższe stopy zwrotu, daje również wyższe ryzyko, która obarcza inwestycję.
Miniony tydzień pokazał nam, w jak dużym stopniu waluty EM podatne są na tego rodzaju doniesienia. Najpierw poznaliśmy informację ze strony RPA, gdzie oskarżono ministra finansów za działalność szpiegowską w czasie, kiedy był on jeszcze prezesem krajowej agencji podatkowej.
Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis
Później przyszłą kolej na Meksyk i ostrzeżenie ze strony agencji S&P, która zapowiedziała, że może ciąć rating tego kraju, jeśli poziom zadłużenia i zobowiązań wzrośnie. Agencja nadmieniła, że stosunek długu do PKB zbliża się do poziomu 48%, zaś główną zmianę poglądu jest bardziej pesymistyczna perspektywa właśnie w kwestii wzrostu gospodarczego.
Podkreślono również, że gospodarkę nęka wciąż wysoka stopa przestępczości, niemniej meksykański rząd ma wciąż wysoki stopień transparentności i stabilności. S&P uważa również, iż pożyczki ze strony USA zwiększą w przyszłości PKB Meksyku.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Warto również dodać, że dzień wcześniej rząd Meksyku obniżył projekcje wzrostu gospodarczego na 2016 z 2,2-3%% do 2-2,6%, niemniej agencja twierdzi, że zmiana ta nie była przyczyną wystosowania takiej noty.
Od strony technicznej notowania meksykańskiego peso są na dobrej drodze ku dalszej deprecjacji. Jeśli piątkowa wypowiedź Yellen zabrzmi w jastrzębim tonie, wówczas USDMXN może dalej rosnąć.
Poza tym nadmienić trzeba, że na wykresie tygodniowym w ubiegłym tygodniu mieliśmy doji, zaś świeca z tego tygodnia może kreować nam formację gwiazdy porannej. Ciekawym miejscem do kupna może być okolica zniesienia 50%. Z drugiej strony oporem jest zniesienie 38,2% oraz 70DMA.










