Rynek czarnego złota znajdował się na piedestale inwestorów w ostatnich tygodniach, głównie z racji licznych publikacji raportów przed różne instytucje, pokazujące niekiedy nieco rozbieżne dane. Niemniej ogólny pogląd po obecnym tygodniu jest korzystny, lecz niedziela może zmienić tutaj wiele. Tego dnia w stolicy Kataru Doha będzie miało miejsce posiedzenie członków OPEC i spoza kartelu w kwestii możliwości zamrożenia produkcji surowca lub nawet cięcia produkcji (znacznie mniej prawdopodobny scenariusz).
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Warto pokrótce przypomnieć, co miało miejsce w ostatnich dniach. We wtorek i środę swoje raporty opublikowały zarówno OPEC jak i EIA. W przypadku kartelu ścięto prognozę dla globalnego popytu na ropę w tym roku o 50 tys. bpd, z kolei EIA podniosło swoją perspektywę dla popytu na surowiec. Wczoraj zaś raport opublikowała Międzynarodowa Agencja Energetyki (IEA), która wskazała na możliwość dochodzenia do stanu równowagi na rynku ropy już w drugiej połowy bieżącego roku. Powodem mają być wciąż relatywnie niskie ceny, który wyciskają rentowność producentów spoza OPEC.
IEA prognozuje zmniejszenie się nadpodaży do 200 tys. bpd, a cała produkcja spoza kartelu ma spaść najbardziej od 1992 roku, głównie ze względu na słabnięcie efektu rewolucji łupkowej w USA. Również wczoraj WSJ poinformowała, że Iran zwiększył swoją produkcję ropy o więcej niż 600 tys. bpd, jest to o tyle ciekawa informacja, gdyż w ostatnim czasie mogliśmy słyszeć o problemach na linii Iran-Arabia Saudyjska w kontekście transportu surowca. W środę zaś tygodniowy raport DoE pokazał kolejny spadek w tempie produkcji ropy, mimo wzrostu zapasów o ponad 6 mln brl. Dzisiaj przed nami jeszcze dane o liczbie aktywnych wież w USA, która w ostatnim czasie mocno spadała (co było zgodne z opublikowanym fundamentalnym raportem dot. ropy pod koniec lutego).
Zobacz: Bezpłatne sygnały forex w XM. Sprawdź naszą skuteczność
Od strony technicznej kontrakty na ropę dotarły do oporu w postaci poziomu 42,5$. Interesująco wygląda sytuacja na interwale H4, gdzie pewien czas temu mieliśmy formację objęcia bessy, zaś w ciągu ostatnich dni rynek wyrysował potrójny szczyt, tym samym presja na spadku pod kątem realizacji zysków może narastać.
Niewykluczone, że również pod kątem niedzielnego posiedzenia w Doha inwestorzy będą chcieli zamknąć pozycje, ograniczając w ten sposób ryzyko. Rozważając ostatnie silne wzrosty, niepewność co do posiedzenia w Katarze oraz dość wysokie oczekiwania, możemy przypuszczać, że większe ryzyko skierowane jest w kierunku spadkowej reakcji przy okazji poniedziałkowego otwarcia.









