W minionym tygodniu RBNZ (centralny bank Nowej Zelandii) postanowił zredukować główną stopę procentową o 25pb, co jednak były zgodne z oczekiwaniami. Co więcej, przed decyzją rynek wyceniał ten ruch w 100%, więc nie mogło być mowy o zaskoczeniu, stąd w reakcji na tę decyzję notowania NZDUSD wystrzeliły w górę.
Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis
Jakby tego było mało komunikat banku nie był wystarczająco gołębi. Między innymi w projekcji dotyczącej stopy procentowej dostrzec możemy tylko jedną obniżką, jaką obecnie RBNZ dostrzega na swoim horyzoncie. Ponadto, mocne odniesienia do kwestii rynku nieruchomości i ryzyka płynących ze zbyt niskich stóp na stabilność finansową dały jasno do zrozumienia, że RBNZ nie jest skory do mocniejszych cięć stóp.
Niemniej jednak, redukcja stopy do poziomu 2% sprawia, że strategia carry tradingu na rynku NZDUSD (i nie tylko) okazuje się coraz mniej opłacalna. O ile wciąż różnica w stopach jest wyraźnie nachylona ku NZD, to każde cięcie stóp w Nowej Zelandii zmniejsz urok „kiwi” jako waluty, w której warto lokować kapitał.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Biorąc pod uwagę jednak kurs walutowy, który znajduje się zdecydowanie powyżej prognoz RBNZ nie są wykluczone kolejne obniżki. To w dłuższej perspektywie nie powinno sprzyjać NZD. Sytuacja techniczna również zaczyna sprzyjać spadkom (przynajmniej powinna w kolejnych dniach).
Czwartkowa świeczka wyrysowała potężny górny cień, który ewidentnie świadczy o braku kupujących powyżej tego pułapu. Co więcej, para osiągnęła najwyższy poziom od maja 2015 roku, który już dwukrotnie zapewniał powrót do spadków. W przypadku przełamania dolnego ograniczenia kanału trendowego większym celem będzie strefa popytowa w rejonie 0,6940.



![NZDUSD – wykres dnia wg Tickmill [11.09.2020] Chart NZDUSD 11.09.2020](https://akademiaforex.com/wp-content/uploads/2020/09/NZDUSD-11.09.2020-tickmill-218x150.png)







