Rezerwa Banku Australii pozostawiła we wtorek 6 września stopy procentowe bez zmian w oczekiwaniu na kolejne dane inflacyjne i przyglądając się wpływowi uprzednio wykonanych dwóch cięć.
Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis
Posiedzenie to było również ostatnim dla Glenna Stevensa, obecnego prezesa, który pozostawia urząd po 10-letniej kadencji. Aktualnie traderzy nie dostrzegają większych szans na dalsze cięcia stóp, co najmniej do momentu publikacji danych inflacyjnych jakie poznamy w końcówce października.
Stevens w oświadczeniu przyznał również, że inflacja pozostanie nisko przez „jakiś czas”. Odchodzący prezes RBA wręcza swoje kierownictwo swojego dotychczasowemu zastępcy Philipowi Lowe. Ten odziedzicza gospodarkę wspieraną przez zwiększony eksport surowców, boom na rynku budowlanym i lekki wzrost w gałęziach usługowych.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Anemiczną stroną jest jednak wzrost płac i słaba inflacja, które wskazują, że wciąż pozostaje mnóstwo wolnych mocy produkcyjnych, co w połączeniu z wpływem ze strony zerowych lub ujemnych stóp procentowych w Japonii czy strefie euro pobudziło RBA do obniżki kosztu pieniądza na ostatnim posiedzeniu do rekordowo niskiego pułapu 1,5%.

Od połowy stycznia notowania AUD wzrosły o 11% co sprawia, że RBA będzie wciąż ostrożnie monitorował kurs swojej waluty w relacji do USD. Jeśli FED zaciśnie zęby i mimo wszystko podniesie stopy w tym roku, wówczas możemy ujrzeć spadki na AUDUSD, co powinno pomóc branżom z sektora usługowego w Australii, które są szczególnie wrażliwe na zmiany kursu walutowego.









