W nocy poznaliśmy sporo słabsze od oczekiwań dane inflacyjne z Nowej Zelandii, które zdecydowanie zmniejszają argument jastrzębi za podwyżką stóp procentowych.
W reakcji na dane kurs kiwi osłabił się, niemniej jednak z racji szerokiej słabości USD szybko wróciliśmy „nad kreskę”. Aktualnie przed nami po raz kolejny próba przełamanie kluczowej strefy podażowej w rejonie 0,7360. Zamknięcie się powyżej tego pułapu na interwale dziennym, mogłoby sugerować dalsze wzrosty.








