Forex to ciężki kawałek chleba, ale inwestowanie na nim może zaowocować komfortem  bycia niezależnym od różnej maści szefów i dyrektorów. Tak twierdzi Henryk Woźniak,  autor e-booka na temat systemów price action, trader z 10-letnim doświadczeniem.

Napisał Pan e-book Najlepsze systemy forex – Price Action. Dlaczego uważa Pan, że te  systemy są najskuteczniejsze?

Wszystko zależy od tego, kto używa systemu. Jeden musi mieć masę wskaźników przesłaniających  wykres, inny woli czysty wykres ceny. Dla mnie ta druga strategia jest najlepsza.

 Price action nie bez powodu jest nazywany również naked tradingiem. Skąd przekonanie,  że „goły” wykres ceny, bez żadnych wskaźników, wystarcza inwestorowi?

 Jeżeli inwestor rozumie, jak porusza się rynek i umie czytać wykresy, niczego więcej nie potrzebuje do prawidłowej analizy technicznej.

Zdarza się, że technika price action uwzględnia poziomy Fibonacciego. Wierzy Pan w efektywność tego ciągu matematycznego na rynku walutowym?

Na tym polu moja wiara nie jest zbyt mocna, ale są tacy, którzy grają tylko za pomocą tego narzędzia. Jak wspomniałem wcześniej, skuteczność strategii zależy od człowieka, a nie od stopnia jej skomplikowania.

Z systemów price action korzystają na przykład banki. Wiadomo jednak, że inwestują ogromne sumy. Czy w przypadku mniej doświadczonego inwestora z niedużą kwotą tego typu strategie mają sens?

Oczywiście, to tylko skala wielkości. Dobry trader zarabiający na minilotach powinien być skuteczny, grając również wieloma lotami. Banki mają dostęp do informacji, do których  teoretycznie zwykły szarak go nie ma, ale może kupić, choć często za naprawdę duże pieniądze.

Czy forex może stanowić główne źródło dochodu?

Tak, ale to bardzo trudne. Potrzebny jest odpowiedni kapitał, żeby można było grać z odpowiednim MM (money management) oraz duża wiedza o rynku. Znam niewiele osób, którym się to udaje po dłuższym czasie.

Trzy najważniejsze zasady inwestowania na rynku walutowym?

Umiejętność zarządzania wielkością pozycji, silna psychika połączona z dyscypliną oraz dobra strategia.

Jakie błędy popełniają najczęściej „zieloni” inwestorzy, dopiero startujący na foreksie?

Nowicjusze zwykle traktują forex jak zabawę, a przecież to poważny biznes. Nagminnie lewarują pozycję, co bardzo szybko prowadzi do wyzerowania rachunku. Czytają fora i stosują obce systemy, o których budowie i zasadzie działania niewiele wiedzą. Nie budują strategii ułożonej „pod siebie”.

Udziela się Pan aktywnie na forum Forex-Nawigator. W jaki jeszcze sposób dzieli się Pan swoją wiedzą i doświadczeniem z inwestorami?

Na forum działam coraz rzadziej. Przekazałem tam sporo mojej wiedzy i doświadczenia. Trudno dodać coś więcej. Od 4 lat prowadzę szkolenia dla adeptów foreksu, nagrywam filmy i wrzucam je na mój kanał Youtube. Prowadzę bloga, na którym staram się pomagać początkującym i tym mniej doświadczonym.

Czy inwestowanie na foreksie nie zakłóca prywatnego życia? Jak dużo czasu trzeba poświęcić na rynek walut w ciągu dnia?

Jak w każdym biznesie, tak i tutaj czas należy odpowiednio „zorganizować”. Doświadczony trader na analizę wykresów nie poświęca więcej niż kilka do kilkunastu minut. Reszta to ustawienie poziomu, na którym zamkniemy pozycję zyskowną i ewentualnie stratną (stop loss). Wreszcie złożenie zlecenia kupna bądź sprzedaży.

Zawsze Pan chciał zostać poważnym inwestorem? O jakim zawodzie marzył Pan jako dziecko?

Nie, nie chciałem zostać poważnym inwestorem. Proszę mi wierzyć, forex to najcięższy kawałek chleba, z jakim miałem do czynienia. Jako nastolatek chciałem latać samolotami, a teraz bardziej cenię sobie spokój i komfort bycia niezależnym od wszelkiej maści szefów i innych dyrektorów.

Henryk Woźniak zajmuje się tradingiem od ponad 10 lat. Jest założycielem portalu szkoleniowego Forex Trader. Aktywny uczestnik branżowych dyskusji na forum Forex-Nawigator. Autor e-booka „Najlepsze systemy forex – Price Action”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj