W końcówce zeszłego roku prezes RBA Glenn Stevens dał jasno do zrozumienia, że RBA jest przygotowany do bycia bardziej tolerancyjnym w kwestii niższej inflacji z kilku powodów. W tym, że niska inflacja jest globalną siłą, więc RBA nie jest zdolna do walczenia z tym. Ponadto RBA jest już na najniższych poziomach stóp (główna na 2%) i dostrzega ryzyka płynące z dalszych cięć jak kolejne wzrosty cen nieruchomości.

Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

Co ważne w tym momencie RBA może pozwolić sobie na tolerowanie niższej inflacji poniwecz rynek pracy i wskaźniki aktywności podnoszą się. Stopa bezrobocia spadła do 2-letniego minimum na 5,8% w grudniu, z kolei z przeprowadzonych ankiet wynika, że warunki biznesowe były ostatnio na 7-letnich szczytach ostatnim razem. To też wyklucza cięcia stóp przez RBA w przyszłym tygodniu.

Jednocześnie HSBC oczekuje, że wzrost pozostanie trochę poniżej trendu w tym roku, a ostatnie wydarzenia na rynku globalnych (zwłaszcza w Chinach) sugerują, iż ryzyka dla wzrostu są skierowane ku dołowi. Jeśli okaże się to prawdą będzie to czwarty rok ze wzrostem poniżej trendu, co może zaważyć na perspektywie inflacyjnej w Australii.

Zobacz: Bezpłatne sygnały forex w XM. Sprawdź naszą skuteczność

Ostatni spadek cen ropy jest również wyraźnym ryzykiem dla inflacji. W skrócie, bank nie dostrzega wystarczającego tempa wzrostu gospodarczego, które pozwoliłoby na powrót inflacji do celu RBA. Co byłoby motywatorem do cięcia stóp przez RBA?

Zdaniem banku spadek tempa wzrostu na rynku pracy czy warunków biznesowych w połączeniu z dalszym schłodzeniem rynku nieruchomości w Melbourne i Sydney mogłoby być wystarczające by przekonać RBA do jeszcze jednej obniżki stóp. Oczywiście dalsza deprecjacja AUD mogłaby dokonać podobnego wpływu co cięcie stóp, lecz AUD wydaje się być dość niezmiennym w rejonie 0,70 względem USD.

akademia baner pojedynczy wpis żółty

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj