Według strategów Danske najbardziej istotnym faktem z czwartkowego posiedzenia Banku Anglii był protokół, który kilkukrotnie odwoływał się do referendum ws. Brexitu i niepewności z tym związanych.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Właśnie z tego powodu wczorajsze posiedzenie BoE przyciągnęło większą uwagę uczestników rynku. Zgodnie z protokołem BoE:
Brexit mógłby zwiększyć ekonomiczną niepewność, która z kolei mogłaby uderzyć w stronę popytową brytyjskiej gospodarki w krótkim horyzoncie czasowym. Niemniej strona podażowa również zapewne odczułaby wpływ Brexitu z powodu niepewności odnośnie do regulacji prawnych, podaży pracy i tak dalej.
Niemniej zdaniem banku najbardziej interesująca była fraza, gdzie BoE stwierdził, iż musi zachować szczególną ostrożność w szacowaniu efektów netto wynikających z potencjalnego odłączenia się Wielkiej Brytanii.
Zobacz: Bezpłatne sygnały forex w XM. Sprawdź naszą skuteczność
Poza tym bank zapewnił, że bez względu na wynik referendum BoE będzie mógł sowich narzędzi w celu osiągnięcia celu inflacyjnego. To właśnie to zdaniem skłoniło analityków duńskiego banku do sądzenia, że Bank Anglii może być gotów na luzowanie polityki monetarnej w razie takiej potrzeby.
BoE ma w tym względnie kilka instrumentów takich jak wznowienie programu QE, czy też poluzowanie akcji kredytowej poprzez wydłużenie czasu finansowania powierzonych środków bankom komercyjnym i kasom oszczędnościowo-kredytowym w ramach programu FLS uruchomionego w lipcu 2012.
Bank zaznacza, że rynek wycenia obecnie możliwość cięcia stóp procentowych na 30% przed końcem roku.









