Piątkowe payrolle pokazały wzrost zatrudnienia o 156 tys. we wrześniu, co było znacznie poniżej konsensusu, niemniej dane za sierpień zostały zrewidowane w górę z 151 tys. do 167 tys.
Bank podkreśla, że wzrost zatrudnienia kierowany był głównie przez sektor prywatny, zaś przemysł zmniejszył ilość miejsc pracy o -13 tys. Chociaż nie otrzymaliśmy spodziewanego odbicia w zatrudnieniu we wrześniu, bank sądzi, iż ostatnia siła w subindeksach ISM dla usług (wzrost do 57,7) wskazuje na wciąż pozostającą siłę na rynku pracy, która może pojawić się w najbliższych raportach NFP.
Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis
Bank podkreśla również, że większość spowolnienia na rynku pracy we wrześniu pochodziła z usług medycznych, edukacji oraz sektora związane z wypoczynkiem.
Ponadto, stopa bezrobocia wzrosła do 5%, zaś stopa partycypacji pracy zwyżkowała do 62,9%. Średnie godzinowe zarobki uplasowały się na poziomach 0,2% m/m oraz 2,6% r/r.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Niemniej jednak dla banku nie jest jasnym, czy widoczny impet na rynku pracy we wrześniowym raporcie jest w pełni zgodny z grudniową podwyżką stóp, biorąc pod uwagę poglądy Yellen na temat trendu w stopie partycypacji pracy i spowolnienia trendu w samym wzrośnie zatrudnienia.
Z drugiej strony bank sądzi, że większość członków FED prawdopodobnie będzie czuła się bardziej komfortowo patrząc na zasadniczą figurę NFP oraz dane pokazujące względną siłę we wzrośnie zatrudnienia. Przed grudniową decyzją poznamy jeszcze dwa raporty z rynku pracy.











