Bynajmniej zdaniem strategów Credit Suisse. Radzą oni swoim klientom, by kupowali w tym tygodniu GBP za USD. Bank podkreśla lekki kalendarz makro w USA, gdzie największy potencjał w grupie G10 ma mieć właśnie funt szterling.
Po pierwsze bank podkreśla, że rynek dopiero zaczyna przyznawać rację, iż dane z gospodarki UK mogą nie być tak słabe jak oczekiwano. Dobre odczyty PMI, produkcji przemysłowej i cen nieruchomości, które nastąpiły po pozytywnej fali danych o sprzedaży detalicznej powinny wciąż łagodzić rynkowe obawy odnośnie wyników referendum w UK, jednocześnie prowadzić do asymetrycznie dużego rajdu na crossach z GBP.
Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis
Prócz tego CS zauważa, że rynkowe pozycjonowanie pozostaje wciąż ekstremalnie „krótkie netto”, więc wciąż istnieje pewna droga do pokonania w celu odwinięcia tychże pozycji.
Ostatecznie, choć dane z rynku pracy nie były szczególnie słabe, słaby wzrost dynamiki płac i skrócony tydzień pracy powinny być wystarczające by wstrzymać FED z podwyżką we wrześniu (zwłaszcza w obliczu słabego indeksu przemysłowego ISM i ryzyk politycznych w USA).
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Głównym ryzykiem, jakie podkreśla bank jest nieoczekiwane pogorszenie danych oraz potencjalne sygnały sugerujące, iż czeka nas scenariusz tzw. „hard Brexit”, co może również oddziaływać negatywnie na funta.
Od strony technicznej CS zaksięgował wczoraj zysk na pozycji długiej właśnie na GBPUSD, otwierając longa po 1,3064 i zamykając po 1,3355.









