Choć dwa korzystne sondaże wiosny nie czynią, to dały wyraźną wymówkę do dalszej sprzedaży GBP. Sytuacja na kablu robi się coraz trudniejsza z punktu widzenia byków.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Para dociera bowiem do ważnej strefy podażowej w rejonie 1,46-1,4680, gdzie możemy napotkać zlecenia dla pozycji krótkich. Do póki kwestia Brexitu nie będzie w 100% jasna, dopóty presja spadkowa na GBPUSD może czaić się tuż za rogiem.









