akademia baner pojedynczy wpis żółty

Amerykański import ropy naftowej wzrósł 20% w porównaniu do tego samego czasu w roku poprzednim. Rodzi się więc pytanie, dlaczego USA zwiększa import surowca pomimo posiadania ogromnych własnych zapasów?

WSJ przedstawia możliwe powody takiego zachowania. Jako jeden z nich WSJ wskazuje rynkowe zakłócenia. Innym z kolei jest fakt, że reszta świata ma coraz mniej miejsc na magazynowanie czarnego złota, którego koszt nie jest taki tani.

Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

Warto dodać, że tylko w okresie między majem zeszłego roku, a lutym bieżącego roku amerykański import wzrósł 30% w ujęciu rocznym. Odpowiada to 114 mln baryłek ropy, co jest liczbą z pewnością robiącą wrażenie. Dla porównania całkowite zapasy ropy USA sięgają ok 540 mln brl.

Magazynowanie ropy staje się bardziej rozproszone na całym świecie, zaś USA jest jednym z niewielu miejsc, które wciąż posiada całkiem przyzwoitą ilość zdolności magazynowej, która zdaniem WSJ może przyjąć jeszcze kolejne 100 mln brl (1/3 całkowitych wielkości magazynowych).

Zobacz: Słaby raport ADP i jednocześnie jasny punkt przed payrolls

Z kolei spekulacyjni gracze wciąż wolą sprzedawać surowiec po wyższych cenach w kontraktach forward niż płacić za magazynowanie surowca. W tym miejscu warto dodać, że przechowywanie ropy na lądzie jest najtańsze, lecz USA ma przechowywać jakieś 28 mln brl w tankowcach poza wybrzeżem zatoki meksykańskiej.

Kolejnym powodem mogącym przemawiać za rosnącym importem jest podejrzenie, że widocznie surowiec spoza granic jest najzwyczajniej w świecie tańszy (import za pomocą statków) od krajowego transportu ropy wykonywanego przez pociągi.

Zobacz: Kompleksowa analiza makroekonomiczna. Inwestuj świadomie!

Oczywiście wciąż dużą niewiadomą pozostaje fakt, jak dużo wolnej przestrzeni magazynowej jest dostępna oraz w jakim tempie i czy w ogóle może być ona zwiększana. Oczywiście problem ten może nieco stracić na ważności, jeśli popyt na ropę wzrośnie, zaś produkcja (również poza USA) zacznie spadać. Inną kwestią pozostaje dość ograniczona przestrzeń do dalszych wzrostów cen. Poniżej grafika przedstawiająca jak zmieniał się amerykańskim import ropy w tym milenium.

oil-imports-gif-111-482f
źródło: forexlive.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj