Dzisiejszy wieczór będzie należał z pewnością do jednych z najciekawszych w tym miesiącu, biorąc pod uwagę, iż w kalendarzu znajdziemy zarówno posiedzenie FED jak i centralnego banku Nowej Zelandii (RBNZ). Paradoksalnie, to Bank z Antypodów może zapewnić nam większą zmienność na rynku walutowym. Kluczową parą, w związku z posiedzeniami banków, będzie rzecz jasna NZDUSD, znana jako popularne kiwi.

Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

Na poniższym wykresie pionowymi liniami oznaczone zostały daty ostatnich czterech posiedzeń RBNZ, które w trzech przypadkach (z wyjątkiem kwietnia) zakończyły się cięciem stóp procentowych o 25 punktów bazowych.

NZDUSDDaily

Warto również zauważyć, iż zarówno w kwietniu jak i w czerwcu decyzja RBNZ oznaczała silną deprecjację dolara nowozelandzkiego. Były to spowodowane przede wszystkim wskazówkami, iż ówczesny kurs walutowy jest wciąż na nieuzasadnionym poziomie, porównując z cenami surowców.

Pewien przełom nastąpił podczas lipcowego posiedzenia, które również doprowadziło do redukcji kosztu pieniądza o kolejne 25 punktów bazowych, lecz jednocześnie ujrzeliśmy ruch wzrostowy na popularnym kiwi. Owe, nieco irracjonalne zachowanie inwestorów podyktowane było wyśrubowanymi oczekiwaniami, które wskazywały na możliwość cięcia głównej stopy procentowej nawet o 0,5pp. RBNZ był jednak konsekwentny i dokonał cięcia ponownie o 25pb.

Zobacz: Testuj darmowe sygnały FX i sprawdź ich skuteczność

Ciekawą relację dostrzegliśmy we wrześniu, kiedy na początku cięcie stóp doprowadziło do spadku NZD, jednakże kilka dni później nastąpił prawdziwy odwrót i potężna aprecjacja walut skorelowanych z ryzykiem. Po części było to podyktowane dość gołębim posiedzeniem FED i szansami na pozostawienie stóp w USA bez zmian jeszcze przez pewien okres czasu. Również na tym posiedzeniu w opublikowanym komunikacie mogliśmy przeczytać, iż dalsza aprecjacja nie jest „uzasadniona” a jedynie „właściwa”.

Wzrosty NZDUSD trwały nieprzerwanie przez kilka kolejnych dni, a przerwał je dopiero sam prezes RBNZ Graeme Wheeler. Powiedział on, iż „dalsze luzowanie monetarne wydaje się prawdopodobne. Niemniej jednak wszystko ma być uzależnione od napływających danych makro.” Tym samym rozbudził on oczekiwania inwestorów co do kolejnych cięć stóp procentowych. Na dzień dzisiejszy warto zwrócić uwagę na analizę techniczną i wyłamanie się notowań z formacji trójkąta, na fali gorszych danych inflacyjnych z Australii.

Kolejną ważną kwestią, która ciągnęła w ostatnim czasie NZD w górę były bardzo dobre wyniki kolejnych aukcji mleka w proszku na GDT. Od początku sierpnia cena 1 tony surowca wzrosła z poziomu 1590$ do 2824$ (już w tym czasie wspominaliśmy o takiej możliwości). Stąd, z punktu widzenia cen mleka na GDT para ma nawet pewną przestrzeń do dalszych wzrostów.

Screen Shot 10-27-15 at 10.15 PM

Z drugiej strony nie wszystko złoto co się świeci. Na ostatniej aukcji zanotowaliśmy spadek cen o -4,6% co nie spotkało się z aprobatą inwestorów na rynku NZDUSD. Para tąpnęła o około 60 pipsów (wykres powyżej), co może pokazywać, że dłużej wsparcia ze strony cen mleka może nie być. Pewną szansą dla wyższych cen mleka jest El Nino, czyli zjawisko pogodowe powodujące ulewne opady deszczu w Ameryce Południowej i susze w rejonie Australii czy właśnie Nowej Zelandii. Jak donoszą media meteorologiczne tegoroczne El Nino jest jednym z najsilniejszych w skutkach w ostatnich latach.

Zobacz: Jakiego kursu euro będzie bronił Mario Draghi?

Ponadto, ten sam surowiec na giełdzie CME w Chicago wcale nie odnotował większych ruchów w analogicznym okresie. Dlatego też, patrząc na poniższy wykres możemy być sceptyczni, co do dalszego wspierania NZD przez rynek mleka w proszku. Inną kwestią jest jednak tempo reakcji kurs walutowego na zmiany cen na CME.

Screen Shot 10-27-15 at 10.28 PM

Ostatnią kwestią, która może być kolejnym argumentem za sprzedażą kiwi jest rynek stopy procentowej, a konkretnie spread 2-letnich stawek IRS dla obydwu dolarów. Spoglądając na poniższy wykres nie ma wątpliwości, iż ostatni rajd na NZDUSD nie był do końca podparty wzrostem oczekiwań rynku co do bardziej jastrzębiej polityki pieniężnej RBNZ. Tym samym, bazując na tymże wskaźniku, kurs kiwi winien oscylować w okolicy 0,65-0,66. To daje sporą przestrzeń do potencjalnego ruchu dzisiejszego wieczora.

Screen Shot 10-28-15 at 07.23 AM

Z kolei jeśli chodzi o dzisiejsze posiedzenie FED nie należy oczekiwać jakiś mocno jastrzębich stwierdzeń, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę ostatnie dość chłodne dane z rynku pracy, sprzedaży detalicznej czy też wczorajszych zamówień na dobra trwałe. Samo stwierdzenie, iż podwyżka „jest właściwa” w tym roku może okazać się zbyt słabe.

Warto zauważyć, iż aktualnie rynek wycenia ruch w grudniu tylko na około 30% (wycena dzisiejszego ruchu to raptem… 4%). Z drugiej stronty biorąc pod uwagę ostatnią silną aprecjację NZD (od wrześniowego posiedzenia o około 5 centów) możemy przypuszczać, iż RBNZ wystosuje odpowiednio gołębi komunikat, okraszając go ponownie słowami, iż „wycena NZD jest nieuzasadniona” czy też „deprecjacja NZD jest konieczna”. Po tego typu słowach kurs wykupionego skądinąd kiwi powinien znaleźć drogę na niższe poziomy i to bez większego wpływu wcześniejszego wyniku posiedzenia FED.

akademia baner pojedynczy wpis żółty

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj