Od piątkowego wieczoru oczywiście tematem numer jeden są ataki terrorystyczne we Francji, które skutkowały śmiercią wielu niewinnych ludzi. Podczas weekendu można było zobaczyć niepewność związaną z otwarciem rynków w nowym tygodniu, które była jednak nieco przesadzona. Pewne luki podażowe na parach z euro miały miejsce, aczkolwiek nie były to jakieś specjalnie duże wielkości.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Z punktu widzenia danych makro poznaliśmy lepszą w stosunku do ostatniego odczytu sprzedaż detaliczną z Nowej Zelandii. Ponadto opublikowany został wstępny odczyt PKB za 3 kwartał dla Japonii, który rozczarował i podobnie jak w 2 kwartale pokazał odczyt ujemny (-0,3% k/k). Z drugiej strony warto spojrzeć także na figurę deflatora PKB, która wzrosła z 1,5% do 2% r/r. Pokazuje ona powolne postępowanie wzrostu cen w czasie. Mimo to, JPY jest najsilniejszą walutą sesji azjatyckiej (wynika to również ze spadku apetytu na ryzyko w związku z wydarzeniami z Francji). Z kolei najsłabszą walutą jest euro, zaś w przypadku pozostałych rynków widoczne jest niezdecydowanie.










