akademia baner pojedynczy wpis żółty

Za nami bardzo spokojna sesja na dalekim wschodzie z wyjątkiem jednego akcentu, ale o nim później. W nocy przemawiał członek FED Bullard, którego zdaniem grudniowa podwyżka wygląda na zasadną. Jego zdaniem nowa polityka (czyt. Trump) będzie miała wpływ, lecz prawdopodobnie dopiero w 2018 a nie w 2017.

W nocy otrzymaliśmy dane z Japonii dotyczące płac, które w październiku wzrosły w tempie 0,1% m/m wobec oczekiwań 0,2% m/m. Jeszcze większe rozczarowanie widać we wzroście płac realnych, który wyniósł 0% m/m wobec konsensusu 0,5% m/m.

Australia z kolei opublikowała nieco lepsze dane dotyczące bilansu rachunku obrotów bieżących. Przyrost eksportu netto wyniósł -0,2% k/k, co nie jest najlepszym prognostykiem przed jutrzejszymi danymi o PKB. RBA utrzymała dzisiaj stopy w Australii bez zmian, co było oczekiwane przez wszystkich. W komunikacie nie przeczytaliśmy niczego, co by nas mogło zadziwić.

Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

Ciekawostką jest to, że kilka minut później potężny spadek zanotował NZDUSD, który w ciągu minuty tąpnął o 65 pipsów, następnie jednak ruch ten został niwelowany. Wczoraj nowozelandzki premier Key co prawda zapowiedział rezygnację, lecz nie można tego ruchu przypisywać temu wydarzeniu. Byliśmy na szczytach na kiwi, stąd być może aktywacja stopów wywołała efekt kuli śnieżnej.

PBoC ustalił kurs USDCNY na poziomie 6.8575 wobec 6.8870, dodając jednocześnie 60 mld CNY.

q

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj