W nocy po raz kolejny mieliśmy wystąpienie prezesa BoJ Kurody, który przypominał, że władze monetarne mają mnóstwo przestrzeni do dalszych cięć stóp. Powiedział jednak, że BoJ nie będzie ciął stóp bez rozważaniach ich wpływu na ceny i gospodarkę. Poza tym Kuroda zapewniał, że BoJ jest w połowie drogi do osiągnięcia celu inflacyjnego, a także podkreślał szczególną ważność polityki pieniężnej w tym procesie. Wskazał, że ostatnia aprecjacja jena wynika również z szerokiej deprecjacji dolara. Kilka słów wygłosił również premier Abe, który mówił, iż będzie monitorował globalne spowolnienie gospodarcze w kwestii decyzji na podwyżki podatku VAT. Zaś jego doradca mówił wprost, iż dyskutowano możliwe odłożenie w czasie tychże decyzji.

Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

Poza tym z Australii poznaliśmy indeks kosztów pracy, który spadł zarówno w ujęciu kwartalnym jak i rocznym. Dodatkowo z Japonii opublikowano dwa wskaźniki wyprzedzające (w obydwu przypadkach zanotowano wzrost). Niemniej jen po raz kolejny jest najsilniejszą walutą sesji azjatyckiej na fali wzrostu awersji do ryzyka.

Podczas trwania sesji kurs juana onshore ustalony został na poziomie 6,5302, co oznacza ponownie lekką jego dewaluację. Zaś PBoC wstrzyknął kolejne 40 mld CNY płynności. Również w nocy występował Stanley Fischer. Wiceprezes FED podkreślał, że stałe zacieśnianie się warunków gospodarczych może wpływać na USA, niemniej podobne okresy zmienności mogliśmy widzieć już w przeszłości, które jednak zostawiły umiarkowane skutki. Fischer mówił, że na tę chwilę jest za wcześnie by oceniać skutki. Na koniec dodał, że inflacja osiągnęła by cel, gdyby nie kurs dolara i ropy.

Screen Shot 02-24-16 at 06.29 AM

akademia baner pojedynczy wpis żółty

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj