akademia baner pojedynczy wpis żółty

Jeszcze wczoraj wieczorem poznaliśmy bardzo dobry odczyt nowozelandzkiego produktu krajowego brutto, który w ujęciu rok do roku wzrósł 2,3% podczas gdy konsensus wskazywał na możliwość skurczenia się do 2,1% (z 2,3% poprzednio). Tym samym NZD dostał kolejny powód do aprecjacji, kolejny, gdyż pierwszy nadszedł z FED, gdzie początkowa reakcja na opublikowane materiały zdecydowanie rozczarowała rynki. Niemniej jednak komunikat wcale nie był tak mocno gołębi, by usprawiedliwiać tak mocną wyprzedaż USD. Również wczoraj wypowiadał się członek RBA Debelle, który powiedział, że chciałby zobaczyć niższy kurs AUD. Jest to już drugi taki komentarz  w ostatnim czasie, pierwszy pojawił się przy okazji posiedzenia RBA. Jednocześnie dodał, że mimo tego, iż każdy bank chciałby mieć niższy kurs walutowy nie jest to możliwe we wszystkich przypadkach.

Następnie opublikowane zostały australijskie payrollsy, które były dość mieszane. O ile stopa bezrobocia zanotowała przyzwoity spadek z 6% do 5,8%, o tyle zmiana zatrudnienia na poziomie +0,3 tys. nie sprostała oczekiwaniom (+10 tys.). Z drugiej strony należy dodać, że w analizowanym miesiącu największy przyrost zatrudnienia pochodził z pełnego etatu, zaś podobnej wielkości kontrację mogliśmy zobaczyć w zatrudnieniu na część etatu. Tym samym można spokojnie powiedzieć, że rynek pracy póki co potwierdza swoje wcześniejsze dobre przebłyski. Jest to ważny czynniki, gdyż RBA zwracał ostatnio na to uwagę.

Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

Poza tym wypowiadał się japoński MF, który zapewnił, że wciąż chce podwyżki podatku VAT w zaplanowanym terminie, czyli w 2017 roku. Jednocześnie z Japonii napłynęły korzystne dane odnośnie do handlu zagranicznego. Według nich Japończycy odnotowali nadwyżkę handlową wielkości 243 bln JPY, wobec ostatniego deficytu o ponad 600 bln. W mniejszym stopniu spadł również import, choć spadek rzędu -14,2% nie może być uznawany za wielkie sukces. Eksport z kolei skurczył się o 4%, co jest nieco więcej niż oczekiwano. Generalnie tendencja jest wzrostowa, co ucieszył inwestorów i spowodowało wzrosty JPY. Z drugiej strony nie brakowało negatywnych komentarzy po odczycie tychże danych.

Bardzo dużą rewaluację chińskiego juana zapewnił nam dzisiaj PBoC, ustalając kurs USDCNY na poziomie 6,4961 z 6,5172 wczoraj. Jednocześnie bank dodał 40 mld CNY płynności. Niemniej jednak nie należy być mocno zaskoczonym, gdyż prawdopodobnie ruch ten wynikał z wczorajszej wyprzedaży USD.

Screen Shot 03-17-16 at 06.22 AM

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj