Dzisiejsza sesja została całkowicie zdominowana przez dolara australijskiego, który po kapitalnym odczycie PKB jest najsilniejszą walutą w gronie G10. Wartość w ujęciu rocznym wyniosła 3% zaś poprzedni odczyt zrewidowano w górę z 2,5% do 2,7%. Podobnie sprawa wygląda w przypadku ujęcia kwartalnego, gdzie zanotowano wzrost 0,6% w porównaniu z wartością zrewidowaną z 0,9% do 1,1%. Co ważne, największym czynnikiem wzrostu była konsumpcja gospodarstw domowych, która dołożyła aż 0,4pp. Na plus wypadły również zapasy, z kolei eksport netto nie miał praktycznie żadnego wpływu na wzrost gospodarczy. Z kolei po drugiej stronie znalazła się figura nakłady brutto na środki trwałe.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Warto również odnotować, że jeszcze wczoraj poznaliśmy raport API o stanie zapasów ropy, który pokazał ich przyrost aż o 9,9 mln brl (w Cushing o 1,8 mln). Niemniej jednak ceny ropy wciąż utrzymują swoją dobrą passę wraz z gatunkiem brent wyraźnie powyżej 36$. W nocy wypowiadali się także analitycy Westpac odnośnie do wczorajszej aukcji mleka. Bank zaznacza, że globalna podaż surowca wciąż pozostaje na wysokim poziomie, wraz z Europą stale ją zwiększającą. Bank prognozuje, iż obecny poziom cen powinien się utrzymać aż do końcówki 2016 roku przed stopniowym odbiciem. Grupa prognozuje wypłatę za kilogram surowca dla farmerów na poziomie 4$ w tym, oraz 4,6$ w przyszłym sezonie.
Przechodząc do Chin, agencja ratingowa Moody’s zrewidowała perspektywę dla chińskiego długu ze stabilnej do negatywnej. Głównymi powodami były między innymi trwające osłabienie się miar fiskalnych, co jest odzwierciedlone w rosnącym zadłużeniu. Ponadto nie bez znaczenia był odpływ kapitału oraz obawy o zdolność władz do wprowadzania reform nakierowanych na nierówności w gospodarce. Moody’s oczekuje stopniowego spowolnienia wzrostu. Warto dodać, że poziom ratingu ze strony agencji na poziomie Aa3 znajduje się wciąż 7 not powyżej ratingu śmieciowego, tym samym nawet jego obniżenie nie musiałoby oznaczać nagłej wyprzedaży chińskich aktywów. Tymczasem PBoC ponownie postanowił wyraźnie osłabić juana podnoszą kurs USDCNY z 6,5385 do 6,5490. Nie prowadzono transakcji otwartego rynku.










