Sesja na dalekim wschodzie przebiegała dzisiaj w wyjątkowo spokojnej atmosferze. Na rynku po raz kolejny obserwujemy wyraźną awersję do ryzyka, z powodu którego najgorzej radzącymi sobie walutami o poranku są te skorelowane z rynkiem surowcowym. Z kolei najmocniejsze JPY i EUR. Na azjatyckich indeksach notujemy umiarkowane spadki, z wyjątkiem NIKKEI, który spada o ponad -2%, co pcha w górę japońską walutę. W nocy swoje wystąpienia miało kilku członków banków centralnych.
Jako pierwszy występował Williams z FED, który mówił, że nie ma realnych powodów, by martwić się obecnie o stan gospodarki USA, niskie rentowności odzwierciedlają wydarzenia globalne, nie widzi on również wskazówek recesji. Stwierdził także, iż dla FED ważne jest stopniowe usuwanie polityki akomodacyjnej, dalekie są od realizacji plany wprowadzenia ujemnych stóp procentowych; nie jest mocno zaniepokojony danymi z Chin. Na koniec dodał, że przeszkody, jakie napotyka gospodarka USA zapewne odbije się w niezbyt szybkim progresie gospodarczym, a także odmówił komentarza na temat prognoz dotyczących stóp procentowych.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Następnie wypowiadał się członek BoE Weale twierdząc, że byłby zaskoczony, jeśli czas potrzebny do pierwszej podwyżki zajął tyle, na ile jest to obecnie wyceniane przez rynek, z drugiej strony dodając, że rynki być może będą miały rację. Po raz kolejny podkreślił dynamikę płac, jako kluczowy aspekt, zaś w jego mniemaniu ostatnia aprecjacja GBP nie będzie ważyła na inflację już zawsze. Wypowiedź Weale’a jest jego wystąpieniem dla gazety Irish News, która ukaże się dzisiaj.
Na koniec wystąpił członek RBA Edwards mówiąc, że byłoby lepiej widzieć kurs AUDUSD na poziomie 0,65. Obecnie AUD nie odzwierciedla spadków cen surowców. Edwards oczekuje dalszego odroczenia podwyżek stóp przez FED. Powiedział, że wygląda na to, jakby AUD znalazł pewną bazę, jednakże w jego przekonaniu to wciąż zbyt wysoki kurs i jeśli będzie dalej kierowany przez ceny surowców, powinien być niższy. AUD dzisiaj w zdecydowanym odwrocie między innymi z powodu słów Edwards’a.
Chiny z kolei ponownie lekko podwyższyły kurs referencyjny dla USDCNY z 6,5152 do 6,5186 oraz dodały 10 mld CNY płynności. Warto dodać, że wczoraj chińskie władze monetarne poinformowały, iż będą prowadziły transakcje otwartego rynku w każdy dzień roboczy, a nie jak dotąd mówiono mniej więcej do 20 lutego. Pokazuje to chęć dalszego zwiększania podaży pieniądza.









