Podczas dzisiejszej sesji wydarzeniem numer jeden był raport z australijskiego rynku pracy, które rozczarował. Stopa bezrobocia wzrosła z 5,8% do 6%, zaś liczba nowych miejsc pracy spadła o -7,9 tys. wobec oczekiwań na poziomie +15 tys. Wpatrując się w szczegóły danych możemy ujrzeć jeszcze jedną kiepską figurę, mianowicie struktura zmiany zatrudnienia na pełen i część etatu. To właśnie duży spadek (-40,6 tys) zatrudnienia w wymiarze pełnoetatowym skutkowało obniżeniem się zatrudnienia ogółem. W przypadku osób pracujących na część etatu liczba miejsc wzrosła o 32,7 tys. Przed dzisiejszymi danymi swoją notkę wypuścił już Goldman, który oczekuje dwóch obniżek stóp przez RBA odpowiednio w maju i lipcu.

W nocy wypowiadał się członek FED Bullard twierdząc, że niemądrym byłoby podnoszenie stóp w obliczu spadających oczekiwań inflacyjnych. Jego zdaniem ostatni spadek na rynku akcji oraz obligacji korporacyjnych zmniejsza ryzyko wystąpienia bańki aktywów, dając FED więcej swobody działania w swoich decyzjach. Poza tym zauważył, że perspektywa inflacji oraz zmienność podcięły bazowe założenia FED, na których opierały się grudniowe prognozy (jasny sygnał do rewizji dot-charta w marcu). Według niego spadek cen ropy nie ma małego znaczenia, gdyż pomaga gospodarce. Zauważył także, że dynamika zmian płac nominalnych nie napawa optymizmem w kwestii inflacji. Aktualnie nie ma potrzeby na luźną politykę pieniężną, zaś grudniowa podwyżka nie była błędem. Bullard zakończył swoje wystąpienie stwierdzeniem, że kolejna podwyżka stóp wymaga wzrostu oczekiwań inflacyjnych w celu jej usprawiedliwienia.

Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

Swoje wystąpienia mieli również bankierzy z BoJ – Ishida oraz Kuroda. Pierwszy oczekuje, że zagraniczny wzrost gospodarczy będzie umiarkowanie rósł, a efekty niskich cen ropy nie powinny przynieść negatywnych efektów. Kuroda zaś dodał, że BoJ będzie luzował politykę we wszystkich trzech wymiarach, jeśli tylko będzie to konieczne. Poza tym słyszeliśmy stare, 'oklepane’ zwroty.

PBoC z kolei ponownie zdecydował się ulżyć rynkom rewaluując juana do 6,5152 z 6,5237 oraz wstrzykując kolejne 80 mld CNY płynności do sektora bankowego. PBoC zdecydował się również obniżyć stopy dla 6-miesięcznych pożyczek MLF (jest narzędzie pozwalające na okazjonalne dodawanie płynności w systemie bankowym) do 2,85% oraz dla 12-miesięcznych do 3%. W nocy poznaliśmy również dane odnośnie do inflacji CPI i PPI z Chin. W pierwszym przypadki odnotowaliśmy wzrost z 1,6% do 1,8%, zaś w drugim wzrost z -5,9% do -5,3%, co było ruchem większym niż oczekiwano. O poranku najsilniejszy zdecydowanie NZD, zaś po drugiej stronie AUD (słaby raport z rynku pracy) oraz USD. Giełdy azjatyckie dzisiaj w solidnej zieleni.

Screen Shot 02-18-16 at 06.05 AM

akademia baner pojedynczy wpis żółty

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj