Wspólny odcinek. Rozmowa z Danielem Kosteckim

Daniel Kostecki jest analitykiem technicznym rynków finansowych.

Wszyscy patrzą na to samo, ale każdy widzi coś innego. W scenariuszach chodzi o znalezienie tego wspólnego odcinka. Teorię fal Elliotta, zasady tworzenia scenariuszy falowych oraz właściwe reagowanie w kluczowych momentach na rynku przybliża nam analityk techniczny Daniel Kostecki.

Zawsze wykorzystuje Pan teorię fal Elliotta podczas analizy rynków finansowych?

Teoria fal Elliotta jest głównym narzędziem, które wykorzystuję przy analizie rynków. Oczywiście tam, gdzie fale są widoczne. Nic na siłę. Niemniej jednak nie jest to jedyne narzędzie. Teoria fal znakomicie łączy się z klasyczną analizą techniczną. Można ją wykorzystywać razem z formacjami cenowymi i świecowymi, a także dodawać do niej analizę na podstawie wskaźników/oscylatorów. Chociażby do potwierdzania końców korekt czy impulsów na podstawie dywergencji.

Korzysta Pan z innych technik inwestowania?

Tak, korzystam również jeszcze z mało popularnej techniki analizowania rynku, jaką jest VSA czyli Volume Spread Analysis. Technika, która sprawdza się na rynku kontraktów terminowych, w tym tych notowanych w Chicago – na giełdzie CME – kontraktów na waluty.

Bierze Pan pod uwagę również analizę fundamentalną?

W ostatnich miesiącach skupiłem się na wyższych interwałach czasowych (dzienny, tygodniowy, miesięczny). Wcześniej był to tylko daytrading. W związku z taką zmianą analiza fundamentalna jest dość przydatna, gdyż to wydarzenia makroekonomiczne w dłuższym terminie kreują trendy na rynkach walutowych. Natomiast idealnym momentem jest chwila, w której fundamenty łączą się z techniką. Niestety takich momentów nie ma zbyt wielu, ale kiedy już się pojawiają, to pewność i jakość zawieranych transakcji jest bardzo wysoka.

Na jakim rynku finansowym teoria fal Elliota najlepiej się sprawdza?

Mówi się, że na każdym płynnym rynku, na którym inwestorzy ulegają emocjom takim jak strach, chciwość itp. Aczkolwiek o takich zjawiskach można mówić w przypadku wysokich interwałów czasowych. Trudno znaleźć wytłumaczenie, dlaczego na niskich interwałach – np. pięciominutowych – także pojawiają się struktury falowe. Czasami tak po prostu jest.

Na czym polega tworzenie scenariusza falowego?

Ilu inwestorów, analityków, tyle podejść do rynku i koncepcji odnośnie przyszłości wykresu. Wszyscy patrzą na to samo, ale każdy widzi coś innego. Tworzenie scenariuszy falowych polega na dostrzeżeniu nie jednej koncepcji, a kilku. Wymaga to doświadczenia, wiedzy i wysiłku, ale później pomaga odpowiednio elastycznie reagować na sytuację na wykresie. Najlepiej by było, aby po zjawisku „A” zawsze pojawiało się zjawisko „B”. Niestety tak nie jest i raczej nie będzie. Scenariusze falowe nie tylko poszerzają horyzonty, ale niekiedy wskazują wspólne kierunki dla rynku, tylko o różnej skali ruchu. Są momenty, kiedy np. inwestorzy „A”, „B” i „C” widzą różne oznaczenia, lecz w pewnej chwili dochodzą do tego samego wniosku, że z danego punktu rynek powinien rosnąć. Różnica polega na tym, że dla każdego zasięg wzrostów będzie inny. W scenariuszach chodzi o znalezienie tego wspólnego odcinka, co znacząco zwiększa skuteczność danej transakcji.

W jakich miejscach najlepiej zajmować pozycję?

Najlepiej w momencie, kiedy jesteśmy w stanie wyznaczyć kilka scenariuszy i one się pokrywają. Albo możemy określić kluczowe miejsca dla rynku, których przełamanie powinno prowadzić do większego trendu. Nie jest to łatwe i takich momentów jest relatywnie niewiele.

Kiedy najlepiej zrezygnować z otwarcia transakcji i “przeczekać”?

W zasadzie jest to znacząca ilość czasu w przypadku transakcji średnio- i długoterminowych Jeżeli chodzi o daytraderów, oczywiście wygląda to inaczej. Rezygnuję z otwarcia transakcji w momencie, kiedy po analizie wykresu mogę dojść do wniosku, że „albo rynek wzrośnie, albo spadnie”. Większość inwestorów może wtedy powiedzieć, że taka analiza nie ma sensu, bo nic z niej nie wynika. Jestem zdania, że jednak wynika i wniosek jest taki, że taki moment po prostu należy przeczekać.

Każdy inwestor może korzystać z teorii fal?

Zawsze wychodziłem z założenia, że jeśli ktoś się czegoś nauczył, to i ja mogę, a skoro ja, to każdy. Kwestia czasu i zacięcia, chęci i ambicji. Oczywiście predyspozycje w tej dziedzinie też są istotne, ale przecież w innych jest tak samo. Jedni potrafią się nauczyć recytować wiersz, wcześniej czytając go dwa razy, a inni potrzebują przeczytać go dziesięć razy, aby zapamiętać jego treść.

Prowadzi Pan szkolenia, również z teorii fal. Ile czasu potrzeba, żeby zgłębić ten temat?

Ja zgłębiam ten temat już ponad 6 lat i ciągle się uczę. Szkolenia pomagają osobom zainteresowanym teorią fal Elliotta skrócić czas ich własnej nauki, a także naprowadzić – tak mi się wydaje – na właściwe tory. Co więcej podczas rozmowy i przekazywania wiedzy, systematyzuję własny know-how i utrwalam go. Lepiej trzymam się zasad, a te są najważniejsze.

Na Pańskim blogu znajduje się cytat z Anatole’a France’a: Aby osiągnąć wielkie rzeczy, musimy nie tylko działać, ale i marzyć; nie tylko planować, ale i wierzyć. Zawsze marzył Pan o inwestowaniu? Jak Pan wykorzystuje tę maksymę w życiu?

Zainteresowanie inwestowaniem – najpierw GPW – wzięło się z profilu uczelni, na której studiowałem. Nie marzyłem o tym wcześniej, stało się raczej moim hobby. Jeśli chodzi maksymę, to już nawet nie pamiętam, w jaki sposób i gdzie ją znalazłem, ale z pewnością jest ona bardzo motywująca. Pokazuje, że należy patrzeć ponad realne czyny i aspirować jak najwyżej. Musimy mieć wizję tego, co chcemy robić, dokąd pragniemy dojść. Od tego się wszystko zaczyna, a później już „tylko” trzeba zacząć działać.

www.danielkostecki.pl – blog Daniela Kosteckiego

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO