Przyszły tydzień to dwa bardzo istotne wydarzenia z punktu widzenia analizowanej pary walutowej. Po pierwsze, we czwartek Europejski Bank Centralny ogłosi swoją decyzję po posiedzeniu. Z kolei dzień później z Kanady opublikowane zostaną dane inflacyjne, które w obliczu obecnej sytuacji monetarnej mogą mieć spore znaczenie.
Jeśli chodzi o EBC nie zakłada się zmian w polityce monetarnej. O ile Brexit mógł wywołać pewne konsternacje w głowach członków europejskich władz monetarnych, o tyle trudno wyobrazić sobie jakieś ruchy wykonane de fact as hock i bez przygotowania, podczas gdy BoE w pierwszym po-Brexitowym posiedzeniu postanowił zaczekać z podejmowanie jakichkolwiek decyzji.

Jak można dostrzec w ostatnich komentarzach ze strony EBC widać, że o ile Brexit może być problemem w dłuższym terminie, to nie jest to powód do natychmiastowego podejmowania decyzji. W ostatniej wypowiedzi Linde mogliśmy usłyszeć, że co najmniej do września polityka EBC nie zmieni się. Rynek również jest zgodny z tym poglądem, więc ciekawsze posiedzenie nastąpi dopiero za 6 tygodni.
Polecamy: Zostań traderem w 1 dzień i odbierz 50€ gratis
W kwestii kanadyjskiej inflacji (piątek) problem jest nieco inny. Obecnie BoC dostrzega ryzyka właśnie wokół dynamiki cen jako „względnie zbilansowane”. Jednocześnie CPI nie znajduje się daleko od celu BoC. Co więcej, władze monetarne w Kanadzie oczekują nieco niższych poziomów inflacji, stąd nawet nieco słabsze odczyty nie powinny zrazić przed kupowaniem CAD. Również ceny ropy wydają się stabilizować, choć zeszłotygodniowe raporty były dość dwuznaczne.

Od strony technicznej na chwilę obecną mamy konsolidację, a fundamenty nie wskazują jednoznacznie na wzmożony popyt na którąś z walut. Niemniej jednak uważamy, iż w średnim terminie EBC może być zmuszony do ponownego działania, zaś zamieszanie wśród włoskich banków i Brexit z pewnością nie pomagają.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Tym samym notowania EURCAD zdaj się mieć większe szanse na wybicie dołem z trójkąta. Obecnie, ciekawą strategią jest próba sprzedaży w okolicy lokalnej strefy podażowej na 1,46.
W przypadku respektowania tego pułapu, w kolejnych tygodniach notowania powinny raz jeszcze testować dolnego ograniczenie trójkąta. Jego wybicie powinno w dość szybki sposób doprowadzić do testu bardzo istotnej strefy popytowej na 1,4000. Działać tu będzie również bariera psychologiczna.










