Notowania korony szwedzkiej były w tym tygodniu, a konkretnie w poniedziałek i wtorek, jednymi z najgorzej prosperujących. Z jednej strony było to podyktowane aprecjacją USD na szerokim rynku, a z drugiej informacji ze strony Riksbanku.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Podczas poniedziałkowe sesji władze centralnego banku Szwecji wydały ogłoszenie dotyczące gotowości interwencji na rynku walutowym, z racji zbyt mocnej aprecjacji szwedzkiej waluty. Ponadto nie wykluczono również dalszego cięcia stóp procentowych. W tym miejscu warto wspomnieć o ciekawostce, w postaci podwyżki stopy depozytowej w Danii z… -0,75% do -0,65%.
Zobacz: Bezpłatne sygnały forex w XM. Sprawdź naszą skuteczność
Nadmierna aprecjacja SEK mogłaby utrudnić osiągniecie celu inflacyjnego, poprzez spadek cen importowych, co obniżyłoby presję cenową w kraju. Podobnie jak choćby w przypadku SNB nie mówimy tutaj o żadnym konkretnym kursie. Niemniej w obydwu przypadkach (a także w przypadku innych banków centralnych jak EBC czy FED, który obawia się wpływu silnego dolara na gospodarkę) kurs walutowy odgrywa znaczącą rolę.
Technicznie para osiągnęła strefę wsparcia w rejonie 8,428, skąd widzimy wzrost popytu na dolary. Kluczowym oporem w chwili obecnej jest rejon strefy podaży na 8,5885, gdzie przebiega również zniesienie 23,6% ostatniego ruchu spadkowego oraz górne ograniczenie kanału trendowego. Zakładając dobry odczyt NFP w dniu dzisiejszym warto szukać pozycji długich, zwłaszcza, że rynek stopy faworyzuje zdecydowanie wzrosty (wykres powyżej).










