J2T

Najsłynniejszy inwestor, absolutny wzór do naśladowania, którego każdą decyzję podejmowaną na rynku śledzą miliony traderów na całym świecie – Warren Buffett powiedział kiedyś, że “inwestowanie jest proste, ale nie jest łatwe”. Czy ta gra słowna, która na pierwszy rzut oka wydaje się nie do końca logiczna, ma zastosowanie na rynku kapitałowym?

Absolutnie tak. Mało tego, tę tezę warto jeszcze odpowiednio rozbudować. Skuteczny trading okazuje się pewien wielu mitów i sprzecznych teorii, które niekoniecznie mają zastosowanie w praktyce. Większość początkujących inwestorów szybko dochodzi do wniosku, że ich dotychczasowe życiowe doświadczenia okazują się zupełnie bezużyteczne w zderzeniu z rynkową rzeczywistością. Trader pod presją

Dzieje się tak z powodu jednego kluczowego czynnika, jakim jest psychologia w tradingu. Nie jest żadną tajemnicą, że każdy inwestor znajduje się pod presją – zwłaszcza w momencie otwarcia i prowadzenia pozycji. Nie każdy trader radzi sobie z nią natomiast tak samo.

Z tego powodu regularne generowanie zysków zarezerwowane jest jedynie dla stosunkowo wąskiego grona uczestników rynków finansowych i kapitałowych. Jak to działa, że pieniądze skradają wolność tradera? Jak sprawić, aby presja w jak najmniejszym stopniu wpływała na skuteczność naszego tradingu? Zagadnienia te zostaną dokładnie omówione poniżej:

Presja i jej konsekwencje

Według słownikowej definicji presja to oddziaływanie na daną osobę mające ją skłonić lub zmusić do czegoś. Jest rzeczą udowodnioną i znaną każdemu, iż gdy ciąży na nas presja to łatwiej nam popełnić jakiś błąd. Ponadto, długotrwałe bycie pod presją wywołuje u nas stres, a jego wpływ na osiągane przez nas wyniki w handlu na rynkach kapitałowych i finansowych potrafi być wyjątkowo dotkliwy.

Gdy cały czas jesteśmy narażeni na stres, do naszej krwi wydziela się coraz więcej kortyzolu, czyli hormonu stresu. W konsekwencji coraz trudniej podejmować nam racjonalne decyzje, zaczynamy się denerwować, popełniamy mnóstwo błędów, a trading wywołuje w nas wyłącznie frustrację.

Mało tego, należy również mieć świadomość, że długotrwały stres w przypadku każdej pracy bywa źródłem chorób i fatalnego samopoczucia. Jego objawy są dobrze znane większości z nas: problemy z zasypianiem, obniżony nastrój napięcie mięśniowe, zawroty głowy i częste infekcje.

Jak presja odbiera traderowi wolność?

Przejdźmy do konkretnych przykładów tego, jak destrukcyjnie wpływa presja na inwestora. Naukowcy udowodnili pewną smutną tendencję – ze względu na presję, którą na siebie narzucamy, osiągane zyski cieszą nas mniej niż bolą nas straty. W praktyce nasza radość z zarobienia 500 złotych będzie wielokrotnie mniejsza niż smutek z utraty takiej kwoty.

Co gorsza, większość niedoświadczonych inwestorów traktuje straty i zyski osobno, a nie jak łączny wynik. Oznacza to, że jeśli podczas jednego dnia najpierw zarobią oni 1000 złotych, a następnie stracą 800 PLN, nie potraktują tego jako osiągnięcie zysku w wysokości 200 złotych. Po zyskownej transakcji zmienił im się punkt odniesienia i zaczęli uważać, że nie odnotowali oni zysku, tylko ponieśli stratę w wysokości 800 PLN, ponieważ ten 1000 złotych zdążyli już zaksięgować w głowie, jako zarobione pieniądze (choć oczywiście ich nie wypłacili), a następnie rynek im je odebrał.

Z powodu ciążącej presji przestajemy przestrzegać reguł racjonalnego zarządzania ryzykiem

Z powyższymi zależnościami wiąże się niestety jeszcze jeden wyjątkowo negatywny aspekt. Otóż większość inwestorów (nie tylko tych początkujących) ma problemy z racjonalnym zarządzaniem ryzykiem – właśnie ze względu na odczuwanie silnej presji. Co to oznacza? – że wolą osiągnąć mniejszy zysk, który okazał się “pewny”.

Oznacza to, że przytłoczeni presją zaczynają panikować i za szybko wychodzą z pozycji, na której zarabiają. Ze względu na stres związany z tym, że pieniądze są w grze, stają się niewolnikami bilansu zysków i strat na swoim rachunku tradingowym.

Forex Demo

Natomiast w przypadku straty są w stanie zaryzykować o wiele większą kwotę, aby tylko jej nie ponieść, ponieważ “tendencja na rynku musi w końcu się odwrócić / musi nastąpić powrót do średniej”. Takie działanie to niestety ogromny krok do finansowej katastrofy.

Presja inwestowania przeradza się w overtrading

Overtrading jest handlem nawet w momencie, gdy założona strategia nie daje ku temu sygnałów. Pojawienie się tej dolegliwości wynika zazwyczaj właśnie z presji. Gdy nie osiągamy zakładanych przez nas wyników (albo stresujemy się, że nie uda się ich osiągnąć do końca miesiąca, choć do tej pory wszystko szło po naszej myśli), zaczynamy poświęcać zbyt dużą ilość czasu na trading, co doprowadza do uzależnienia od tego zajęcia. Na dodatek, stajemy się przemęczeni, nasza spostrzegawczość spada, zdolności analityczne się osłabiają i popełniamy coraz więcej błędów.

Jak nietrudno się domyślić, overtradingowi łatwo ulec, a o wiele trudniej go wyeliminować. Co gorsza, wielu w tradingu nawet nie zdaje sobie sprawy ze swojego uzależnienia. Są oni po prostu przekonani, że większa aktywność oznacza wyższe zyski, ze względu na narzuconą na siebie presję inwestowania nie zauważają błędów w swoim myśleniu, potrzeby relaksu czy choćby snu oraz niekonsekwencji w realizowaniu przyjętej strategii. Sfrustrowany trader

W efekcie, przez ciągle odczuwany stres, uzależnieni traderzy bardzo często po prostu łakną dawki adrenaliny, którą daje im tylko otwarcie pozycji – nie ma dla nich znaczenia czy jest ono uzasadnione czy dokonują tego bez jakichkolwiek racjonalnych sygnałów na wykresie.

Jak trader może odzyskać utraconą wolność?

W pierwszej kolejności, gdy naprawdę czujemy, że ciężar presji inwestowania, który na siebie narzuciliśmy, ewidentnie nas przygniata, najlepszym pomysłem jest zrobienie sobie wakacji od tradingu. Gdy przez minimum kilka dni sumiennie odpoczniemy od handlu, powinno to przynieść cały szereg korzyści.

Wrócimy wtedy na rynek już z chłodnym umysłem. Dzieje się tak, ponieważ z fizjologicznego punktu widzenia, pozwalamy wtedy, by poziom kortyzolu spadł i przestał wpływać na funkcjonowanie mózgu. Potocznie nazywa się to wyciszeniem. Między innymi zrośnie także nasza spostrzegawczość i usprawnia się nasz proces decyzyjny. Ponadto, już odchodząc od zagadnienia tradingu, wzmocnimy odporność swojego organizmu.

Ile powinny trwać wakacje od tradingu?

Ile taka przerwa powinna trwać? Cóż, każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie. Jeśli koncentrujemy się na tradingu krótkoterminowym i zauważamy, że w ciągu ostatnich dni czujemy się zbyt mocno zestresowani, przez co popełniamy złe decyzje, wystarczający może okazać się już odpoczynek trwające kilka dni.

Jeżeli jednak zbyt silna presja ciąży na nas już od dłuższego czasu i zdajemy sobie sprawę, że handel na rynkach finansowych i kapitałowych w naszym wykonaniu wygląda ostatnio gorzej niż się przyzwyczailiśmy, a uparcie jesteśmy przekonani, że już lada moment ta niekorzystna sytuacja się odmieni, warto zrobić sobie nieco dłuższe wakacje od tradingu, trwające nawet i dwa tygodnie. Szczęśliwe skarbonki na wakacjach

Tego typu dłuższe wakacje powinny przynieść następujące efekty:

  • Większa wydajność mózgu i całego organizmu
  • Większa spostrzegawczość, co skutkuje efektywnym zauważaniem formacji i dywergencji na wykresach
  • Szybszy i konkretniejszy proces decyzyjny
  • Wzmocniona odporność organizmu.

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO