Opublikowany wczoraj raport APD o zmianie zatrudnienia w sektorze pozarolniczym w USA pokazał przyrost miejsc pracy w marcu o 200 tys, delikatnie powyżej konsensusu.
Choć raport ten jest preludium przez piątkowym raportem rządowym, analitycy ING doradzają ostrożność w myśleniu o bardzo dobrym odczycie non-farm payrolls. Skąd taki pogląd?
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Bank podkreśla, że sposób liczenia APD jest dość skomplikowany, choć jest w dużej mierze funkcją odczyty danych rządowych z poprzedniego miesiąca wraz z indeksem warunków w biznesie, na który wpływają z kolei inne wskaźniki, jak np. PKB.
Ostatecznie raport ADP odgrywa tylko niewielką rolę w przewidywaniu miesięcznej zmiany zatrudnienia według danych BLS. Tym samym informacja odnośnie do marcowego odczytu zawarta w raporcie ADP może być dość ograniczona.
Bank sądzi, że biorąc pod uwagę brak innych ważnych wskaźników (ISM-y zostaną opublikowane dopiero po NFP), raport ADP uformuje częściowe oczekiwania uczestników rynku na dane piątkowe.
Zobacz: Bezpłatne sygnały forex w XM. Sprawdź naszą skuteczność
Choć ciężko dokładnie przewidzieć odczyt NFP bank uważa, że raport ten może pokazać liczbę lekko poniżej 200 tys., lub około 200 tys. Zdaniem banku liczba ta jest obecnie zasadniczym trendem w tej figurze. Niemniej ING podkreśla, że według nich kluczową częścią raportu będą dane o płacach (zdecydowanie zgadzamy się z poglądem ING w tek kwestii – AF).
Bank oczekuje wzrosty dynamiki płac rzędu 2,4% r/r. Jeśli stanie się to faktem, może to pobudzić rynek do bardziej poważnego myślenia w kwestii podwyżki stóp w czerwcu i to pomimo ostatnich gołębich komentarzy Yellen. Obecnie rynki oczekują tylko 1 podwyżki w 2016 roku, mniej więcej na przełomie listopada/grudnia.










